Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 223 komentarze

Przyczynek do Wolności

Stan Tymiński - Budowa Polski Narodowej

Wolny wybór przyszłości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Istota wyborów polega na tym, że głosując na swojego kandydata, ludzie głosują na siebie

Kiedyś z wielką zazdrością oglądałem w telewizji godzinny reportaż o pokojowej zmianie władzy w Serbii, kładącej kres reżimowi postkomunisty Slobodana Milosevicia. Jednego dnia ludzie spontanicznie poszli pod serbski parlament, którego budynek był chroniony przez szczelny kordon uzbrojonych policji. Żółwie wyglądali groźnie i poważnie, gotowi bronić  budynku siłą. Ale ludzie stale nadchodzili. A kiedy przybył ich pierwszy milion  policja zdecydowała sie opuścić teren wokół budynku i spokojnie odeszła. Policja nie wiedziała, że następny milion Serbów był już w drodze do parlamentu. Decyzja policji o zaprzestaniu chronienia budynku parlamentu była na wskroś racjonalna. Ludzie pokazali, że mają siłę i rowalili parlament, który im nie służył.  Serbia zyskała szansę na demokrację i stworzenie nowych warunków rozwoju swego kraju.

To jest także niezbędne w Polsce. W Polsce nie ma demokracji. W Polsce jest fasadowa i fikcyjna demokracja. Dlatego Polsce jest niezbędny marsz milionów Polaków na parlament po to, aby doprowadzić do wolnych wyborów. Aby wybory do Sejmu w Polsce były wolne muszą być bezpośrednie, a nie proporcjonalne. Tak jak w Kanadzie. Tak jak w Wielkiej Brytanii. Tak jak w USA. Tak jak we Francji. To odsunie od władzy partyjnych mafiozów z drapieżnych partii politycznych, razem z ich autokratyczną mentalnością.  To pozwoli wybrać reprezentantów naprawdę odpowiedzialnych przed ludźmi za swoje miejsca w Sejmie i w Senacie. To da nowemu rządowi autorytet i szacunek, aby utrzymać praworządność, gwarantować prawa jednostki i bronić nas przed drapieżnymi praktykami grup mniejszościowych. To pozwoli naszej Ojczyźnie zacząć nowe życie.

W Polsce nie szanuje się praw jednostki i toleruje się grabieżcze praktyki grup mniejszościowych przez to jedno słowo - proporcjonalne zamiast bezpośrednie. Proporcjonalne wybory do Sejmu polegają bowiem a tym, że głosuje się na listy kandydatów partii politycznych, wybierając jednego z nich. Tyle, że ci kandydaci są już wybrani na te listy przez politycznych mafiozów partyjnych. I nikt, kogo ci mafiozi nie zaakceptują, do Sejmu się nie dostanie. A więc po pierwsze wyborcy głosują na już wybranych, a po drugie nikt z nich samodzielnie wystartować nie może. Czyli fikcja demokracji. Skoro ja muszę głosować na kogoś, kogo już ktoś inny wybrał, to nie ma demokracji w Polsce. Skoro ja nie mogę sam wystartować w wyborach, lecz muszę mieć zgodę mafiozów partyjnych, to nie ma demokracji w Polsce. Jest tylko fikcja demokracji i fikcja wyborów demokratycznych. Polak w dzisiejszej Polsce jest jak Murzyn ze stanu Missouri na południu Stanów Zjednoczonych w latach 50. XX wieku. Niby może głosować, ale nie ma swoich kandydatów. A samemu wystartować nie może.

W Polsce wyborcy nie znają z reguły swych kandydatów. Gdyż są za duże okręgi wyborcze. Są kilkusettysięczne. A i kandydatów jest  w każdym okręgu wyborczym jest co najmniej stu kilkudziesięciu. Wyborcy wiedzą o nich tyle, ile powiedzą im media. Głosują więc na medialne wizerunki partii politycznych i medialne wizerunki mafiozów partyjnych, udających przywódców politycznych Polaków. To daje mediom w Polsce niepotykaną w innych krajach władzę polityczną. To daje drapieżnym  grupom mniejszościowym, które kontrolują media czy tylko mają na nie największy wpływ, na czele z żydowską grupą władzy, niespotykaną i niekontrolowaną przez wyborców władzę polityczną. A Polska jest haniebnie na przy końcu światowej listy krajów, jeśli chodzi o wolność wypowiedzi w prasie, radiu i telewizji.

W konsekwencji wybrani tak posłowie nie są reprezentantami wyborców, ale reprezentantami partii politycznych, a faktycznie mafiozów partyjnych. Dlatego Polacy nie mają swoich reprezentantów w Sejmie. Dlatego wybrani przez mafiozów partyjnych posłowie nie reprezentują  Polaków. Dlatego nie planują dla Polski przyszłości. Dlatego rządzi w państwie  prywata, korupcja i głupota. Dlatego w Polsce nie szanuje się praw jednostki i toleruje się grabieżcze praktyki grup mniejszościowych.

W Kanadzie, aby zostać posłem w wyborach federalnych ( są jeszcze wybory prowincjonalne i lokalne), trzeba zgłosić się osobiście w biurze wyborczym jednego z 308 jednomandatowych okręgów wyborczych. Tam kandydat składa oświadczenie, że chce kandydować. To oświadczenie poświadcza świadek kandydata oraz musi oświadczyć pod przysięgą, że zna kandydata, był świadkiem jego oświadczenia i kandydat ma prawa wyborcze. Do poświadczenia, dołączone są podpisy poparcia kandydata przez 100 mieszkańców okręgu. Kandydat wpłaca 1000 dolarów kaucji, którą mu się zwraca, gdy uzyska co najmniej 2% ważnie oddanych głosów. Jeśli kandydat jest popierany przez którąś z zarejestrowanych partii, musi dołączyć pismo potwierdzające takie poparcie. Każda partia może w jednym okręgu wyborczym poprzeć tylko jednego kandydata. Kandydat bez poparcia partii, jest kandydatem niezależnym. Po weryfikacji dokumentów w ciągu 48 godzin, kandydat otrzymuje nominacje wyborczą i rozpoczyna kampanię wyborcza.

Kampania wyborcza w Kanadzie polega przede wszystkim na bezpośrednich kontaktach z wyborcami. Kandydaci są znani przez większość wyborców danego okręgu. To są na ogół lokalni działacze społeczni, przedsiębiorcy, lokalni politycy i aktualni posłowie. Kandydaci promują swój program wyborczy dzięki spotkaniom z wyborcami, wiecom, piknikom oraz odwiedzaniem wyborców w domach i mieszkaniach. Liczy się przede wszystkim osoba kandydata. Jego partyjność ma mniejsze znaczenie. Dlatego Kanadyjczycy często głosują w wyborach federalnych, prowincjonalnych i lokalnych  na kandydatów popieranych przez zupełnie różne partie. Posłem zostaje kandydat, który zdobył największą liczbę głosów. I w następnych wyborach jest rozliczany osobiście ze swoich obietnic wyborczych. Kiepscy szybko są eliminowani, a żadna partia nie poprze takiego kandydata, bo straci mandat.

W konsekwencji tak wybrani posłowie czują się zależni przede wszystkim od swoich wyborców. Choć prawdą jest, że trudniej zostać posłem niezależnym, niż posłem popieranym przez którąś z partii. Poseł w Kanadzie stara się na ile może o realizację swojego programu w  parlamencie, bo wie że przez cztery lata jest bacznie obserwowany przez wyborców. Stąd regularne jego spotkania z wyborcami, debaty publiczne i sprawozdania do wyborców przesyłane pocztą.  Ale najwięcej czasu w swoim okręgu wyborczym poseł poświęca na przyjmowanie od swoich wyborców skarg, wniosków i postulatów i ich załatwianie. Jest nie do pomyślenia, aby poseł w jakikolwiek sposób zlekceważył swoich nawet indywidualnych wyborców. Tak jak jest nie do pomyślenia, ba! nie do wyobrażenia, aby w parlamencie kanadyjskim optował za interesami USA, Rosji czy Meksyku, czy przyzwalał na poniżanie Kanady i godności narodowej Kanadyjczyków.

W Polsce w 1992 roku we Wrocławiu powstał Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, założony przez fizyka jądrowego prof. Jerzego Przystawę, który zmarł w listopadzie 2012 roku. Utrzymywałem z nim kontakt przez 22 lata. Dobrze zapamiętam jego słowa, kiedy mu się poskarżyłem, że byłem zmęczony pracą polityczną w Polsce. Prof. J. Przystawa powiedział mi wtedy, żebym nigdy nie oczekiwać od Ojczyzny zapłaty ani wdzięczności. I abym pamiętał, ilu Polaków straciło życie w patriotycznej walce o wolność.

 Ruch JOW chce, tak jak w Wielkiej Brytanii czy Kanadzie,  wyborów bezpośrednich 460 posłów w 460 małych okręgach wyborczych w jednej turze. Posłem zostaje ten, kto zdobywa najwięcej głosów. I aby nim zostać trzeba przyjść do Komisji Wyborczej z dowodem i podpisać deklarację o starcie w wyborach.  Trzeba przedłożyć  15 podpisów poparcia swojej kandydatury przez obywateli  z okręgu wyborczego, z którego się kandyduje. I trzeba wpłacić kaucję w wysokości  3 tys. zł, po to aby nie było chętnych do startów na niby. Ta kaucja jest zwracana kandydatowi, jeśli uzyskał przynajmniej 3 procent ważnie oddanych głosów. I to wszystko. Nazwisko kandydata wpisuje się na listę wyborczą według alfabetu.  I bez podawania przynależności partyjnej. Ten, kto zdobędzie najwięcej głosów, choćby tylko o jeden, zostaje posłem. Jeśli zdarzy się taka sama ilość głosów oddana na kandydatów, rozstrzyga losowanie.

Tak wybrany kandydat jest bezpośrednio zależny od swoich wyborców. Nie od partii i nie od mafiozów partyjnych. Albo będzie reprezentantem wyborców, albo go w następnych wyborach juz nie będzie jako posła. I to raz na zawsze.  Jest bowiem bezpośrednio zależny od wyborców w swoim małym, około 60 tysięcznym okręgu wyborczym. Nie musi mieć poparcia mediów, aby o nim wiedziano. Nie musi też mieć wielkich pieniędzy,  aby dotrzeć do wielokrotnie mniejszej grupy wyborców. To partie muszą się starać, aby mieć silnych kandydatów. Nikt juz bowiem na ich medialne wizerunki głosować  nie będzie. Wyborcy głosować będą na osoby kandydatów. To wymusi zmiany w samych partiach, pod groźbą wyrzucenia ich na śmietnik polskiej historii.  To zlikwiduje partyjnych mafiozów, którzy stracą władzę wskazywania kandydatów do Sejmu.

I tylko w ten sposób można wyłonić autentycznych liderów politycznych. Można ich wyłonić w autentycznie wolnych i demokratycznych wyborach. Spośród lokalnych liderów środowiskowych i wśród kilkunastu milionów Polaków, wyszukają ich sami wyborcy oddając na nich głos. A następnie zweryfikują swój wybór za cztery lata w następnych wyborach. Tak rozpocznie się proces pozytywnej selekcji patriotycznej elity politycznej Polski. I tylko tak we współczesnej Polsce można stworzyć autentyczną elitę polityczną reprezentującą Naród.

Dla wolności wyborów ważną sprawą jest ich finansowanie. Już na poziomie zbierania funduszy wyborczych w krajach demokratycznych, można wiedzieć kto może wygrać wybory. Suma zebranych pieniędzy do prowadzenie wyborów, jest kluczowym wskaźnikiem popularności kandydata w państwach demokratycznych. W normalnym świecie o popularności kandydata świadczy właśnie wysokość sumy pieniędzy zebrana przez niego na wybory od swoich indywidualnych wyborców i popierających go instytucji. Na przykład w Kanadzie finansowanie kampanii wyborczych jest ściśle regulowane przez prawo wyborcze. I prawo kanadyjskie ogranicza indywidualne poparcie od osoby i instytucji do maksymalnej sumy 1000 dolarów. Po to aby bogaci sponsorzy lub kryminaliści nie zmanipulowali wielkimi pieniędzmi wyniku wyborów.

W Polsce jest inaczej. W Polsce wskaźniki popularności tworzą rządowe agencje badania opinii publicznej. I w Polsce nikt nie mówi głośno o sposobie finansowania kampanii wyborczych. I to z kilku powodów. Głównym powodem jest to, że wszystkie większe partie polityczne są ze sobą niewidocznie powiązane i są zainteresowane utrzymaniem stanu zastanego. Grają właściwie tylko różne role polityczne w różnym czasie. Albo rządzących, albo członków opozycji. Pieniądze wydawane przez te partie na kampanie, są im zwracane po tym , jak dostaną się do parlamentu. To zresztą urąga zasadzie równości w wyborach. Uprzywilejowuje, i to za pieniądze publiczne, partie które już są w parlamencie. Ta sytuacja powoduje nade wszystko to, że partie nie są tak naprawdę zainteresowane poszukiwaniem finansowego wsparcia wśród własnych wyborców. Poza tym nie ma tak naprawdę kontroli sprawozdań wyborczych. Państwowa Komisja Wyborcza nie ma do tego woli i chęci, ani też możliwości. A więc bogaci sponsorzy mogą bezkarnie dorzucić ogromne sumy pieniędzy dla swoich kandydatów w trakcie wyborów.

Drugą przyczyną ignorowania tematu zbiórki pieniędzy na kampanię, jest po prostu niewiedza ludzka. Wielu ludzi, którzy spędzili większość swojego życia w komunizmie, nie rozumie, jak ważne jest popieranie kandydata własnymi pieniędzmi. Są przyzwyczajenie do tego, że głosują na kandydatów, którzy im się prezentują, po prostu za darmo. Ten brak doświadczenia i niewiedza powodują, że prawdziwi kandydaci, czyli tacy, którzy są gotowi reprezentować polski interes narodowy i polską rację stanu, są zwyczajnie wykluczenie z gry wyborczej. Ta sytuacja, połączona z fasadową demokracją wyborów proporcjonalnych, daje katastrofalne rezultaty polityczne. Partie establishmentu, swoiste "mafie" typu politycznego, nie są właściwie możliwe do usunięcia. I zżerają Polskę jak rak.

Kiedy pytałem Polaków, którzy chcieli, abym kandydował na prezydenta, o wsparcie finansowe, wzbudzałem w nich zmieszanie i zaskoczenie. Być może dlatego, że żaden inny kandydat nie prosił ich nigdy o pieniądze. Albo dlatego, że żadnego nigdy finansowo nie wsparli. Ludzie przyzwyczaili się, że kandydat ma pieniądze. Nie interesuje ich natomiast to, skąd je ma i od kogo. Niektórzy wyborcy nawet myślą, że jeśli kandydat wyda swoje oszczędności, to sobie to "odbije" po wygranych wyborach. Nie rozumieją, że w demokracji nie ma takich możliwości.

Jest to bardzo smutne dlatego, że każdy wyborca otrzymuje dokładnie to, za co "zapłacił".  W świecie polityki, "darmowi" kandydaci, są w rzeczywistości tymi najdroższymi. Zawsze bowiem ci "darmowi" kandydaci szukają nieuczciwych sposobów, aby zwrócić sobie koszty kandydowania. A może nawet na tym dużo zarobić.

Jeśli o mnie chodzi, to w 1990 roku praktycznie całą swoją kampanię prezydencką sfinansowałem z moich prywatnych oszczędności, zarobionych po odprowadzeniu podatków w Kanadzie, gdzie mam firmę. Niestety otrzymałem wtedy od mojego czteromilionowego elektoratu w trakcie dwóch miesięcy kampanii tylko 600 dolarów. Wszystkie wydane przeze mnie pieniądze przełożyły się na koszt 9 centów za każdy otrzymany głos. Więc cena relatywnie nie była wysoka. I gdyby każdy z moich wyborców wpłacił na moje konto wyborcze tylko 50 groszy, byłbym dumny, że moją kampanię wyborczą sfinansowali moi wyborcy. Wydałem wtedy na swoją kampanię prezydencką 350 tysięcy dolarów. Mój główny kontrkandydat Lech Wałęsa zaś 10 mln dolarów. Skąd je miał i od kogo? O to nikt go nie spytał. Był "darmowym" kandydatem.

Modlę się więc o to, aby Polacy zrozumieli ważność wspierania finansowego własnych kandydatów. I zaczęli wreszcie gromadzić pieniądze dla ludzi, którym ufają. Nasz okupant wewnętrzny opracował system wyborczy nieograniczonego wsparcia własnych kandydatów, promowanych w ich rządowych i prywatnych mediach. I ich finansowania. I co wybory szachownica wyborcza jest już wcześniej ustawiana. I praktycznie zapewniająca kandydatom okupanta zwycięstwo. A w wyborach prezydenckich, ten szach-mat dla kandydatów polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu,  może być dość łatwo odwrócony. Jeśli tylko naród zjednoczy się w zbieraniu pieniędzy.

Z mojego doświadczenie wiem, że niestety Polacy często traktuję wybory jak darmowy wyścig koni w okienkach rządowej i prywatnych telewizji. Potem narzekają, że przegrali wybory. I są rozczarowani, że po wyborach jest gorzej, nie lepiej. A istota wyborów polega na tym, że głosując na swojego kandydata, ludzie głosują na siebie. I tylko z ignorancji głosując na siebie, nie popiera się swoich żywotnych interesów własnym pieniądzem.

Podczas moich długich lat spędzonych za granicą, życie nauczyło mnie kilku ważnych rzeczy na temat demokracji, polityki i znaczenia suwerennego rządu. Polacy wciąż mają jeszcze szansę na zbudowanie swojej własnej przyszłości. Zbieranie pieniędzy i udział w wyborach jest właśnie sposobem, aby tę bitwę o możliwość budowania swej własnej przyszłości wygrać bez przelewu krwi. Inwestycja jednego dolara w kandydata, który będzie reprezentował Polski Interes Narodowy i Polską Rację Stanu, musi dać spotęgowany zysk. Właśnie na ten zysk liczą inwestorzy, którzy sponsorują "darmowych" kandydatów. Po prostu ich inwestycja musi się im zwrócić z zyskiem. I to jest praprzyczyną powszechnej korupcji w Polsce.

Można powiedzieć więc, że przyszłość Polski leży w naszych rękach, ale też i naszych portfelach. Nawet minimalna kwota od każdego potencjalnego wyborcy, może zmienić wyniki gry wyborczej. We właściwym momencie trzeba sięgnąć do własnej kieszeni i wysłać pieniądze kandydatowi własnego wyboru. To jedyny sposób, aby uruchomić proces prawdziwej demokracji i przerwać reguły nieuczciwej gry, narzuconych przez wewnętrznego okupanta. Jeśli jednak Polaków nie stać na jednego dolara wsparcia, nie powinni oczekiwać lepszej przyszłości. Lepszej przyszłości za darmo nigdy nie będzie.

Stanisław Tymiński

KOMENTARZE

  • @Marek.Lipski 12:21:37
    Szanowny Panie Lipski:

    Wszystkie moje teksty można dowolnie kopiować i publikować.

    Książka "Przyczynek do Wolności" wkrótce będzie gotowa do pobrania przez Internet bez opłaty. Jest to mój dar dla Polaków.

    Wzajemnie pozdrawiam z życzeniem wszelkich sukcesów.

    ST
  • @
    Może jakby ten Naród zmutować jakoś, wszczepić jakiś gen wolności to by było to możliwe. Kanarek, który całe życie siedział w klatce nawet jeśli jest bity przez swego Pana to nigdzie nie ucieka, nie walczy o wolność bo nie wie, ze coś takiego istnieje. Myślę, że Polakom trzeba pokazywać co to jest wolność, pokazywać różnice w standardach demokracji to może coś z tego by wyszło.
  • to ja przypomne
    JOW to wydmuszka i nic więcej.

    WARUNEK POPRAWY - LIKWIDACJA JOW!!!!!!!!!! - ŹRÓDŁA SPOŁECZNEJ DEGENERACJI i KORUPCJI na Ukrainie:

    http://norwid.nowyekran.pl/post/73825,blizej-wielkiej-brytanii-czy-ukrainy-gp

    JOW kontra ochrona prawna:

    http://norwid.nowyekran.pl/post/83437,jowy-w-obecnej-polsce-to-harakiri-demokracji
  • @norwid 12:53:15
    1. Rozumiem Pana rozczarowanie, że młoda demokracja w Polsce jest jak niedojrzały nastolatek, który popełnia błędy ale zapowiada się dobrze na przyszłośc.

    2. Ma Pan rację, fryzjer nie powinien być ministrem. JOW w Polsce sprawdziła się w wyborach prezydenckich i dlatego uważam, że w Polsce powinien być system prezydencki z rządem fachowców a nie gabinetowa demokracja. W systemie prezydenckim Sejm pełni tylko rolę ustawodawczą. Żaden poseł nie może być członkiem rządu.

    3. Ordynacja JOW jest w praktyce "ordynacją proporcjonalną", ponieważ ilość głosów jest prpoprcjonalna do kasy wydanej przez głowne partie na propagandę wyborczą. Wilk syty i owca cała, ej?

    4. Ordynacja mieszana to rozwiązanie połowiczne, które nie sprawdza się przy zmianie ustroju czy tez w czasie kryzysu. Niemcy mają ordynację wyborczą mieszaną, ponieważ zwyciezcy Alianci nie chcieli aby za szybko im odrosły rogi.
  • @Stan Tymiński 12:33:36
    Jest to bardzo cenne, co Pan robi. Pana artykuły otwierają ludziom oczy. Jak zapewne Pan widzi, działają w Polsce rózni hochsztaplerzy, podszywający się pod patriotyzm i ten Naród jest juz tak skołowany, że praktycznie miota się już sam przeciw sobie. Więc bardzo cenne będzie to Pańskie kompendium wiedzy pt "Przyczynek do Wolności". Dziękujemy (My tu w Polsce)
  • Tylko REFERENDUM pokaże czego naprawdę chcą Polacy!
    Popieramy wprowadzenie 460 jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) w wyborach do Sejmu RP!

    http://zmieleni.pl/

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=XnI2MSbYpT0
  • Te Serby, to som tak gupie, ze ja juz nie mogem!
    Zamiazd czekać na łobalenie dyktatora przeze Boziem - jak Polacy - to łone niepotrzebnie same łobaliły!....
    --------------------------------------
    WPROWADZENIE RACJONALNEGO USTROJU
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewforum.php?f=1&sid=fe23fb4f85af8597013df065d53d1dc5
  • I jeszcze co do przedstawicielskich, bezpośrednich i jakichkolwiek i gdziekolwiek demokracji...
    Pierwotnym msm powstania demokracji w naszej erze są Stany Zjednoczone - b. dojrzała demokracja:
    - jedni z najgłupszych ludzi na świecie,
    - najmniej merytoryczne kampanie wyborcze na świecie i najbardziej skorumpowane przez milionerów, koncerny, którym ICH wybrańcy się po wyborach odwdzięczają i zajmują swoimi interesami,
    - najbardziej zadłużone państwo na świecie,
    - znaczna część amerykańskich mediów jest w światowej czołówce pod względem zajmowania się propagandą,
    - mimo legalnie i powszechnie posiadanej broni amerykańskie ludzkie bydło siedzi przed telewizorem.

    - Oto w jakim kierunku zmierzamy...!

    --------------------------------------------

    W skrócie o demokracji...
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=69
  • Konstruktywna alternatywa
    KONSTRUKTYWNA DYKTATURA/USTRÓJ RACJONALNY
    Każdy może przedstawić projekt, i każdy może go podważyć na ogólnodostępnym forum rządowo-ludowym.
    Jest coś, co NIGDY nie było (z oczywistych względów – bo od zawsze rządzą, a by przestali, psychopaci i ich pomocnicy debile) stosowane, a mianowicie: konstruktywna dyktatura opierająca się na całościowych, nie podważonych merytorycznie argumentach. A podważyć w niej propozycje może - ale wyłącznie merytorycznie - każdy! – To jest podwójne zabezpieczenie: trzeba całościowo, czyli dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, w tym dalekowzrocznie wykazać, udowodnić zasadność propozycji, a dopiero gdy nikt tego merytorycznie nie podważy – to drugie zabezpieczenie, staje się ona decyzją, na podstawie której podejmuje się działania. A więc nie decyduje się w niej kierując się emocjami, nie postępuje egoistycznie, krótkowzrocznie, bezmyślnie, nie decyduje w niej głos większości, kast, np. górniczej, rolniczej, religijnej, grup biznesowych, ludzi zasobnych finansowo, itp., itd.; nie realizuje się w niej utopii!

    Jeszcze inaczej:
    Na czym polega realizowanie założeń racjonalnego ustroju/co to jest konstruktywna dyktatura (czyli przeciwieństwo obecnej: destrukcyjnej - opierającej się na rządach finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi polityków, w tym z pomocą przekupionych, podporządkowanych, opanowanych przez nich mediów; niszczycielskich, pogrążających, wszechstronnych destruktorów).
    W skrócie:
    - otóż w takim systemie decydują wyłącznie - merytorycznie niepodważone - racjonalne argumenty, które może przedstawić nawet jedna i to dowolna osoba, a nie głosowanie;
    - nie wolno szkodzić, niszczyć, degenerować, pogrążać przyrody, środowiska, zasobów, ludzi, w tym przyszłych pokoleń, realizować utopii, a wręcz przeciwnie - wolno dokonywać wyłącznie pozytywnych inwestycji, a więc trzeba postępować, działać JEDYNIE konstruktywnie, czyli osiągać pozytywne cele, w tym, wszechstronnie, doskonalić nasz gatunek, a więc sytuacja na Ziemi ma być, wszechstronnie, coraz lepsza!


    Przedstawiam najkrócej jak to jest merytorycznie możliwe, jak powinny przebiegać profesjonalne, a więc możliwie najkorzystniej, wybory na radnego, posła, senatora, ministra, członka rządu, i na inne funkcje, stanowiska:
    - na przykładzie polityków: na stronie głównej portalu Sejmu trzeba zamieścić link do ogólnodostępnego forum, gdzie po zarejestrowaniu się każdy obywatel RP może zgłosić swoją kandydaturę, po wypełnieniu odpowiedniego formularza (dzięki czemu każdy może sam porównać poziom, kompetencje kandydatów). Po pozytywnej weryfikacji najlepszych ofert, niezależna, kompetentna, składająca się z profesjonalistów z odpowiednich dziedzin komisja wyborcza dokonuje jawnie, w sposób merytorycznie uzasadniony wyboru kandydatów na odpowiednie stanowiska, a ich wybór staje się prawomocny po 3. miesiącach, w czasie których można składać, wyłącznie merytorycznie uzasadnione, zastrzeżenia, skargi, kontrpropozycje. W czasie kadencji także można, merytorycznie, podważyć czyjeś kompetencje, a w razie stwierdzenia tego zasadności, na podstawie nawet jednego niepodważonego głosu obywatelskiego, trzeba usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się do pełnienia tego zadania, czy, gdy ktoś inny ma lepsze predyspozycje.


    ZABEZPIECZENIA
    Za zmilczanie osób wybitnych, za niedopuszczenie do głosu, za jego nieupublicznienie - w przypadku merytorycznych, rzetelnych, całościowo przeanalizowanych, wykazanych/racjonalnych argumentów - odpowiadałoby się jak za zdradę narodową. Publicznym msm do przedstawiania takich argumentów powinno być rządowo-ludowe forum internetowe, gdzie rząd, każda inna osoba przedstawia całościowo wykazane propozycje, a KAŻDY może je - merytorycznie - podważyć.

    --------------------------------------

    http://www.racjonalnyrzad.pl/
  • @Redaktor1966 15:55:26
    tak, tak, a skład "kompetentnej komisji wyborczej" oczywiście ustalą autorytety: Marks, Lenin, Trocki, Beria, Kuroń, a co nie żyją? Nie szkodzi, są następni: Michnik, Kwaśniewski, Bielecki ....itd, itd.

    To MY mamy wybrać spośród siebie naszych reprezentantów, a nie ktoś za nas, nie komisja taka czy inna, nie lider partii tej czy innej, nie biskup czy rabin tylko MY mamy wybrać spośród siebie. Nieuczciwie nie da się wybrać uczciwych reprezentantów.
    Jedynym uczciwym sposobem na wyłanianie reprezentantów widzę JOW opisany przez Pana Tymińskiego.
  • aby osiągnąć te cele, wystarczy znieść próg wyborczy
    oraz liczyć głosy tylko w okręgach.
  • @interesariusz z PL 17:55:51
    Niezupełnie. Ordynacja JOW zmienia również partie, wymusza zmianę, dlatego, że kandydat sam się zgłasza i rejestruje swoją kandydaturę, dobiera sobie sztab wyborczy, a partia może tylko go popierać. Jest to całkowite odwrócenie tego co jest teraz. Teraz to partia wybiera, partia zgłasza i przez to kandydat jest całkowicie zależny o lidera partii, natomiast JOW uwalnia kandydata od tej zależności i zmusza partie do szukania takich kandydatów którzy będą mieli szansę uzyskać większe poparcie wyborców od konkurentów.
  • @henryk 18:13:45
    ja wolę głosować na programy, nie na ludzi.

    Uważam moich rodaków za głąbów, którzy na ludziach się nie znają, i dlatego wybiorą samych agentów / słupy. Gdy się głosuje na programy, łatwiej jest owym głąbom zająć stanowisko - czy chcesz mieć ubezpieczenie socjalne, czy też chcesz podjąć walkę na śmierć i życie z bliźnimi.
  • @interesariusz z PL 18:22:23
    Podstawowym błędem w Twoim rozumowaniu jest to,
    że uważasz rodaków za głąbów, a w rzeczywistości Polacy, My tylko nie mieliśmy możliwości uczestnictwa w uczciwych wyborach.
    Drugim, że nie uwzględniasz tego, że kandydat będzie musiał przedstawić swój program wyborcom i uzyska dzięki niemu poparcie wyborców, bądź nie. A program ten będzie np. lewicowy, ale w JOW wyborcy mogą odebrać mandat jeżeli okaże się oszustem, lub nie będzie miał szans na reelekcję.
    Trzecim, błędnie uważasz, że partie nie będą mogły reprezentować swojego programu, będą mogły i jeszcze będą zmuszone szukać dobrego kandydata do jego prezentacji w wyborach, takiego kandydata, który będzie miał szanse wygrać z konkurencją.
  • @Stan Tymiński
    5 x *

    Dystans - to jest właśnie to. Jak byłem w kraju, to to co dochodziło z głośnika to była jakaś tam muzyka. Wyjechałem i to był Szopen!

    Proszę grać te "działa ukryte w różach"
  • @nikander 18:57:05
    Dziękuję za zrozumienie mojej strategii.

    Jutro opublikuję ostatni tekst: ULTIMATUM
  • JOW ...
    1. JOW-y już są od dawna do senatu - i czy to coś zmieniło ?

    2. W UK system JOW jest bardzo KRYTYKOWANY !!! Tam dążą do naprawienia tego CHOREGO systemu poprzez tzw. "ALTERNATIVE VOTING" !!!

    3. W przypadku JOW wybory może wygrać partia, która ma MNIEJSZE poparcie, ale za tow większości okręgów ma minimalną przewagę.

    4. JOW-y powodują PETRYFIKACJĘ podziału partyjnego (są okręgi "lewicowe" i "prawicowe", ludzie przestają się interesować polityką, następuje polaryzacja systemu partyjnego na dwie duże partie zmieniające się co wybory ...

    5. O wiele ważniejszy od JOW-ów jest BEZPOŚREDNI WYBÓ na stanowiska:
    - szefów policji
    - szefów prokuratur
    - szefów sądów
    - składu Sądu Najwyższego
    - prezesa NIK
    itp.

    Wpłynęło by to w niezwykły sposób na TRANSPARENCJĘ systemu władzy ...
  • @Ultima Thule 20:28:32
    ad1/ wybory do senatu nie mogły nic zmienić, bo senat to nic nieznacząca instytucja - fikcja.
    ad2/W UK nie jest bardzo krytykowany tylko są środowiska które chcą zniszczyć ich system wyborczy JOW z uwagi, że UK nie daje się im spacyfikować jak chociażby Polska, i w UK przegrali, byli mniejszością.
    Krytykowany to nic nie znaczy, ponieważ krytyka jest zawsze właściwa i twórcza, ale nie znaczy to, że krytykowane musi być złe.
    ad3/ W JOW nie chodzi o interes partii tylko chodzi o interes wyborców, aby wyborcy mieli rzeczywisty wpływ na wybór swoich reprezentantów.
    ad4/Nie ma to żadnego znaczenia, wypadkowa głosów w parlamencie oddaje wolę społeczeństwa. Rozumiem, że okręgi wyborcze z tego powodu nie prowadzą ze sobą wojny siłowej tylko na jakość reprezentacji woli wyborców.
    ad5/Jeżeli bezpośrednie wybory szefów policji, prokuratur, sądów itd są ważne i pozytywne, to tym bardziej ważne są wybory parlamentu, a przez to i wybory rządu.
  • @henryk 21:48:05
    1. ale nawet w tej "nic nie znaczącej instytucji wygrały PARTIE POLITYCZNE ...

    2. "Krytykowany" to mało powiedziane. Tam ten system spowodował wręcz KATASTROFĘ o TOTALNĄ PETRYFIKACJĘ struktury politycznej !!! Ludzie przestali mieć na cokolwiek wpływ, bo było wiadomo, że w okręgu X wygrają Torysi, a w okręgu Y laburzyści ...

    4. Wyobraź sobie, że masz 100 okręgów.
    - w 51 okręgach partia X ma 101 głosów, a partia Y 100 głosów,
    - w 49 okręgach partia X ma 0 głosów, a partia Y 201 głosów

    W efekcie:
    X = 51*101 = 5 151 głosów
    Y = 51*100 + 49*201 = 5100 + 9849 = 14 949 głosów

    W efekcie rządzi partia mająca 5151/20099 = 26% głosów !!!

    To jest oczywiście skrajność, ale pokazuje wady JOW ...

    W ten sposób znaczna część kibiców nie ma swojej reprezentacji w parlamencie !!!

    5. Rzecz w tym, że moja propozycja dotyczy wyborów bezpośrednich dla instytucji ROZPROSZONYCH !!! Jeżeli w każdej gminie wybieramy szefa policji, to wybieramy 1000 INDYWIDUALNYCH szefów policji dla INDYWIDUALNYCH GMIN !!!

    A nie jednego "super-policjanta" poprzez "wypadkową" głosów na wszystkich !!!

    Tak więc o wiele lepiej rozproszyć system bezpośredni na procedury wyboru lokalnych władz, niż skupić ten system w parlamencie ...
  • @Stan Tymiński 19:47:19
    Szanowny Panie Stanisławie.
    Z uwagą po raz piąty przeczytałem dotychczasowe Pańskie teksty.
    I stwierdzam, że w ciągu ostatniego miesiąca zrobił Pan więcej dla Polski i Polaków dla przetrwania w zmieniającym się świecie, tworząc spójny program polityczny i gospodarczy, jak "gadające głowy" przez dziesięciolecia ich kłótni o nieistotne sprawy.
    Zapowiedziany ostatni tekst pt "ULTIMATUM" rozumiem tak, że rządzącym zostanie postawione ultimatum: albo dobrowolnie sami dokonają zmian, albo zostaną przez Naród usunięci siłą, a Pan jest gotów do stanięcia na czele obywatelskiego buntu - nowoczesnego narodowego powstania.
    Jeżeli tak?
    To jestem z Panem na dobre i złe, gotów nawet poświęcić życie.

    Z wielkim szacunkiem
    henryk
  • @henryk 17:00:51
    Demokracja nie ma na celu rozwiązywanie problemów, w tym im zapobieganie, a wręcz przeciwnie: ma na celu prosperowanie dzięki problemom, przez tego beneficjentów: bankierów, finansistów, fabrykantów, polityków, właścicieli i pracowników mediów...! Stąd odpowiednio się przygotowuje i wykorzystuje „głos ludu”...
    Ustrój racjonalny w samej swej, w tym KONSTRUKCYJNEJ, istocie wręcz przeciwnie – ma na celu: rozwiązywanie, w tym zapobieganie problemom! Jego kwintesencją jest osiągnięcie jak największej wiedzy, zrozumienia, świadomości wśród ludzi! Stąd budzi taki sprzeciw tzw., prosperujących..., elit.

    Dowód pośredni czym jest demokracja: skoro rządzący destruktorzy w demokracji twierdzą, że demokracja jest najlepszym systemem, to co można o tym systemie sądzić...

    Znaczna część ludzi myśli, i odpowiednio do tego postępuje, tak: „A co mnie to obchodzi, co będzie po mojej śmierci/za sto lat! A co mnie obchodzą inni! A dobrze mu/, im tak! A ja wszystko/wszystkich/innych pier.../ch... na to kładę/mam to, ich w d…! Koło d... mi to lata! A niech wszyscy zdechną, g… mnie to obchodzi!”… Widzą też zagrożenie dla swoich interesów w powodzeniu innych. Uważają, że po rozwiązaniu problemów, nie będą już mogli „na ich rozwiązywaniu” prosperować... I tacy osobnicy są wyborcami, zajmują się tzw. rządzeniem...

    Demokracja to rządy głupców; jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami (Arystoteles, ur. 384 p.n.e., zm. 324 p.n.e.)...

    „Głupcy są zawsze i wszędzie ogromną większością, a demokracja ma za podstawę większość.”


    Cokolwiek by nie robić, zrobić, zmienić w demokracji, tego efektem będzie, prędzej czy później destrukcja!


    PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ - CZY O:
    - cenach, dostępności, msh, warunkach, gdzie można spożywać alkohol powinni decydować alkoholicy, którzy będą leczeni i utrzymywani jako renciści za pieniądze społeczeństwa...
    - cenach, dostępności, msh, warunkach, gdzie można truć się nikotyną powinni decydować nikotynowcy, którzy będą leczeni i utrzymywani jako renciści za pieniądze społeczeństwa...
    - msh, warunkach, gdzie i jak można eksponować, propagować itp. religijność powinni decydować niezdolni do obiektywnej samooceny, tego co czynią, jakie są tego przyczyny, skutki, konsekwencje religijne zombie...
    - msh, warunkach realizowania homoseksualnych potrzeb powinni decydować homoseksualiści...
    - następne przykłady to m.in. nieroby, menele, oszuści, złodzieje, osobniki anormalne, w tym obłąkane, dewianci, degeneraci, debile, psychopaci...

    Czy o wszystkim - i nie demokratycznie - powinni decydować ludzie normalni, inteligentni, pozytywni, mądrzy, konstruktywni/kompetentni!
    Czy tak naprawdę, bez tego Wam, jawnego i niejawnego, bezpośrednio i pośrednio, w sposób uświadomiony i nieuświadomiony, wpajania, kodowania, że to niby Wy tak uważacie, chcecie, o czymkolwiek w demokracji decydujecie... A czy gdybyście naprawdę sami decydowali, to byłoby to dla Was korzystne... Więc już zdajecie sobie sprawę: kto, dlaczego, jak, po co/dla kogo, z jakimi skutkami, konsekwencjami, do czego to, zawsze, prowadzi, wymyślił, wprowadził demokrację...


    W oparciu o głos mas, większości, w tym w demokracji, nie tylko nie można postępować sensownie, ale wyłącznie destrukcyjnie (...)!

    Rzeczywistość np. z filmu Resident Evil jest powszechna, codzienna i w dodatku ma mse jeszcze w wielu innych postaciach, bo oprócz zarażania wirusami, bakteriami, pasożytami, to ludzkie zombie zarażają jeszcze truciem się nikotyną, alkoholem, narkotykami, szkodliwym odżywianiem, tzw. lekami, zboczeniami, uzależnieniem od przekazu z radia, telewizji, wiarą w przekaz radiowy, telewizyjny, w polityków, partie, utopie, np. polityczne, ekonomiczne, religijne, prodegeneracyjne, m.in. by się wszyscy rozmnażali, by się wszyscy pogrążali (a wg nich jest coraz gorzej dlatego, że w zbyt małym stopniu się je realizuje...)...


    ZAŁÓŻMY NOWĄ PARTIĘ! (Beneficjenci dotychczasowej sytuacji, tego systemu, w tym znajdujący się przy korycie politycy, kooperujący z nimi biznesmeni, finansiści, bankierzy, właściciele i pracownicy mediów, świadomi i odpowiedzialni obywatele na pewno nas finansowo (a potrzeba przynajmniej ze 100 mln), medialnie, głosami wesprą... Tak samo będą nas popierać w Sejmie posłowie z innych partii... Tak więc b. szybo i dużo zdziałamy w demokracji...)
    Oto chętni do przystąpienia...:
    - „SZCZĘŚĆ BOŻE!” – moher,
    - Trzeba zwiększyć przyrost naturalny – katolik/zwolennik ciągłej ekspansji/zagłady, w tym samozagłady,
    - Rydzyk na premiera/prezydenta – moherowa,
    - Nauka religii w szkołach łobowionzkowa! – nawiedzony,
    - Każdy ma prawo żyć i się rozmnażać – zwolennik degeneracji, regresu/destrukcji (by skala i ilość problemów, w tym tych, co się do nich przyczyniają, je tworzą, stale rosła),
    - Trzeba dopłacać do górnictwa na cele energetyczne – zwolennik zadłużania, zachowania tempa rabunku, skażania powietrza, wód, gleb/zagłady przyrody/życia na ziemi,
    - Trzeba zwiększyć ilość msc pracy – zwolennik dopłat/zadłużania, rabunku i zamieniania na „szybkie śmieci” surowców, niszczenia zasobów/zagłady przyrody/życia na ziemi/prokonsumpcjonista/utopista,
    - Trzeba wybudować więcej mieszkań – zwolennik wylesiania, odrolniania/zalewania gleb betonem i asfaltem/ciągłej ekspansji/zagłady, w tym samozagłady,
    - Kierujmy się głosem większości – kierujący się emocjami/instynktem stadnym/debil/psychopata.
    Itp., itd...

    Trzeba zastosować SKUTECZNE, w tym pozytywnie weryfikujące, dyscyplinujące, motywujące, ROZWIĄZANIA
    SKUTECZNE ROZWIĄZANIA - opierające się na racjonalnych podstawach, prawach - mają na celu definitywne rozwiązanie - bez tworzenia innych - problemów, zaspokajanie - racjonalnie uzasadnionych i w sposób całościowo przemyślany, wykazany, przygotowany - potrzeb.

    NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!! My nie chcemy skutecznych rozwiązań, tylko: Stalin... JPII... Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Tusk, Komorowski... wiara religijna/katolicyzm/Kościół k… Solidarność, SLD, PiS, PO... kapitalizm, komunizm, socjalizm, demokracja, komunizm, socjalizm, dem...!!! - I tak w kółko...

    Dlatego NIE DA SIĘ zastosować skutecznych rozwiązań w demokracji...

    Odnośnie pism, apeli, propozycji, wykazów, unaocznień, itp., itd. do posłów, rządzących; oczekiwania od nich konstruktywizmu
    Oni - odpowiednio: tego nie rozumieją, nie chcą, nie potrafią, nie mogą zrealizować; nie po to tam się dostali..., ten system wyklucza działania w interesie obywateli... Obywatele nie rozumieją, nie chcą naprawdę konstruktywnych rozwiązań, więc nawet gdyby rządzący chcieli je wprowadzić, to masy będą temu przeciwne... Koniec/kropka!
    Dlatego potrzebne są skuteczne rozwiązania!
    Skuteczne rozwiązania: http://www.racjonalnyrzad.pl/

    Przeogromna większość ludzi nie potrafi podjąć właściwych decyzji nawet odnośnie własnego życia, bo niewiele rozumieją, są wstanie i mogą zrozumieć, kierują się naśladownictwem, instynktem stadnym, emocjami, więc poprą dowolne absurdy, ulegną dowolnej destrukcji (czego objawem jest m.in. trucie się fizyczne, umysłowe; degenerowanie; pogrążanie, wybieranie, słuchanie destruktorów, z analogicznymi konsekwencjami), a mimo to wprowadza się, kontynuuje i opiewa demokrację, mimo, iż z góry wiadomo, że jakakolwiek jej forma*, skuteczność przyniesie i przynosi, większe bądź mniejsze, lawiny problemów, strat, itp.!

    *Ani bezpośrednia ani pośrednia – poprzez wybranych przez większość przedstawicieli. A odpowiednich nie potrafią wyłonić, nie chcą wesprzeć, wybrać, i jeszcze są im przeciwni... A nieodpowiednim nie potrafią wyznaczyć ani właściwych celów do osiągania, ani wskazać sposobów, środków, rozwiązań do ich realizacji, ani właściwie ich oceniać, ani skutecznie kontrolować, ani wymóc tego realizację...

    Co ma wykazać glosowanie – w jakiej części są to głosy niezależne, kompetentne... Jaki jest to argument...
    Kierowanie się głosem większości, to podporządkowywanie się osób normalnych, inteligentnych, dalekowzrocznych, w tym zdolnych do całościowego myślenia, analizowania, wnioskowania, prawych, konstruktywnych, wybitnych, w tym dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznych osobnikom bezmyślnym, egoistycznym, krótkowzrocznym, zdemoralizowanym, wypaczonym, etycznie kalekim, intelektualnie ułomnym, debilnym, nienormalnym, w tym obłąkanym, psychopatycznym; destrukcyjnym...!

    Żaden element, prawdziwej czy nie, demokracji nie jest racjonalny, a zatem już w swoich założeniach w tym systemie wykluczona jest normalność, to, by było dobrze, np.:
    - wyborcami są wszyscy, a zatem i osoby niekompetentne, psychicznie, umysłowo ułomne, nierozumne, debilne, psychopatyczne...
    - analogicznie „kompetentni” są kontrolujący rządzonych...
    - osoby rzeczywiście kompetentne, a zatem odpowiedzialne, w tym dalekowzroczne, a więc dogłębnie, a zatem rzeczywiście, etyczne nie mają szans kontrolować rządzących, podważyć destrukcyjne decyzje, wymóc realizację konstruktywnych projektów, realizować takie działania...
    - kandydaci to - praktycznie - osobniki, które przeszły, zamiast pozytywnej, negatywną selekcję, w tym muszą być sprawdzonymi, lojalnymi swojakami, musieli wejść w układy, podjąć zobowiązania wobec promotorów, sponsorów, okazać się dobrymi aktorami, skutecznymi kłamcami, i nim są bardziej destrukcyjni, w tym m.in. szybciej zadłużają swoje ofiary, tym szybciej i wyżej awansują...
    - to nie racjonalne, a zatem całościowo przemyślane, wykazane argumenty decydują o podejmowanych decyzjach, tylko wyniki głosowania...
    - głosowania nie opierają się nawet na sumieniu, gdyby ktoś je miał, tylko ich podstawą są interesy beneficjentów tego systemu... Na tym etapie także odbywa się selekcja negatywna: glosujesz „jak trzeba” to zostajesz i otrzymujesz dolę, nie glosujesz jak trzeba, to wylatujesz...

    A zatem założenia są fatalne, a wykonanie jest tragiczne!

    Nim projekt jest bardziej racjonalny...
    http://www.wolnyswiat.pl/20h5.html


    „Demokracja prowadzi do [destrukcyjnej] dyktatury.” Platon (żył na przełomie V i IV wieku przed naszą erą)

    Film o amerykańskiej demokracji i wydarzeniach z 11 września:
    - reżyseria: Michael Moore
    - tytuł: Fahrenheit 9.11

    I nic legalne i powszechne posiadanie tam broni nie zmienia – tam i w wielu innych krajach także jest niezdolne do konstruktywizmu zdemoralizowane, wypaczone, anormalne, destrukcyjne, w tym autodestrukcyjne, w tym w stanie zombie ludzkie bydło...

    Filmy o polskiej demokracji są na Youtube.pl... (do wielu z nich wcześniej podałem linki)

    Oto kolejne oblicze demokracji w praktyce...
    Destruktorzy (to są psychopaci i ich pomocnicy debile) się wszechstronnie zabezpieczyli, a m.in. tworząc nieprzekraczalne bariery dla konstruktywistów:
    - brak dostępu do nich i w różny sposób opanowane powszechne media,
    - opanowane szkoły, w tym tzw. programy nauczania,
    - niedostępność do zdemoralizowanych, wypaczonych, anormalnych umysłów członków społeczeństwa/wyborców z konstruktywnymi projektami (takie propozycje, ich autorzy są uważani za szkodliwych, nienormalnych, złych...),
    - nierealność wygrania wyborów bez dużego wsparcia finansowego,
    - obstawione tzw. komisje wyborcze...,
    - obstawiony sejm i senat (tak więc nic, co im nie odpowiada nie przejdzie),
    - „wypadki”, „samobójstwa”...,
    - podporządkowane prokuratury, sądy.

    Tak więc próbowanie zdziałania czegoś konstruktywnego w takim/ich - stworzonym przez nich i dla nich systemie jest z góry skazane na niepowodzenie.
    Również kierowanie się, zarówno własnym jak i wpojonym, głosem mas nie prowadzi do niczego dobrego.

    --------------------------
    Więcej: W skrócie o demokracji...
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=69
  • @henryk 17:00:51
    Proszę uważnie czytać i najpierw zapoznać się z materiałami w podanych linkach - powtarzam:
    - każdy spełniający wymogi może przedstawić swoją kandydaturę,
    - niezależna komisja (nigdzie nigdy do niczego nie należeli, nikomu nie podlegają, od nikogo, poza społeczeństwem, nie są zależni finansowo),
    - wyboru dokonują w sposób merytorycznie uzasadniony, jawnie, i są aż 3. miesiące na tego podważenie, wskazanie innej kandydatury,
    - ponoszą konsekwencje niewłaściwego wyboru.

    Itd.
  • @Redaktor1966 11:43:02
    dobrze rozumiem, o co chodzi, ale nie chcę "niezależnej komisji" która będzie dokonywać dla mnie i za mnie wyboru, bo taką komisją to mamy być MY, Polacy, to do nas ma należeć ocena i wybór, a nie jakiejś "niezależnej komisji". Proste.
    Potrzebujemy do tego tylko uczciwych reguł, tak jak w sporcie, wygrywa ten który dalej rzucił czy pierwszy dobiegł na metę, bacząc przy tym, by nikt nie brał dopingu, a gdy weźmie aby był wykluczony z gry.
  • @henryk 12:35:16
    Ostanie podejście:

    Nim projekt jest bardziej racjonalny, tym są mniejsze szanse jego realizacji...
    PS
    Nim propozycja będzie bardziej absurdalna, szkodliwa, tym z większą ochotą, uporem będzie realizowana, np.: spalmy całą ropę i węgiel, zużyjmy wszystkie surowce, zróbmy jak najwięcej-/przeróbmy wszystko na śmieci, skaźmy powietrze, ziemie, wody, wytnijmy jak najwięcej lasów, zabetonujmy i zaasfaltujmy jak największą powierzchnię ziemi, zniszczmy przyrodę, dbajmy, kosztem ludzi zdrowych, wartościowych, przyrody, przyszłych pokoleń, w tym by się rozmnażali, zarażali, o ludzi chorych, upośledzonych, zdegenerowanych, zarażajmy się; zdemoralizujmy, wypaczmy; pogrążmy jak najwięcej ludzi; trujmy się, innych nikotyną, alkoholem, narkotykami, szkodliwą żywnością, niezdrowym odżywianiem, przekazem z radia, telewizji, (tzw.) reklamami, powtarzactwem - gdzie się da; uzależniajmy się od trucizn; uszkadzajmy geny; propagujmy, wpajajmy nie rozwijający, konstruktywny racjonalizm, tylko ogłupiającą, uzależniającą, pogrążającą, destrukcyjną religijność; obniżajmy potencjał; zdegenerujmy wszystkich ludzi, nasz gatunek, nie wspierajmy ludzi mądrych, prawych, o pozytywnym potencjale, za to wybierajmy, wspierajmy psychopatów, debili; kanalie (pdk), nazywajmy sprawy na odwrót: szkodzenie nazywajmy pomaganiem; czynienie zła – czynieniem dobra (np. upierajmy się, że trując nikotyną innych mamy rację, a broniących się przed tym, smrodem, stresem, o tym myśleniem, uczeniem się takiego traktowania własnego, innych zdrowia, potencjału, życia, nałogiem, wydatkami, problemami, nazywajmy ludźmi nienormalnymi, złymi, i uważajmy ich za winnych. Uzależnienie, bezpośrednio, pośrednio uczenie tego, wciąganie w to następnych (przecież tak zostali nauczeni uczący, wciągający w to następnych...), od trucizn, nikotyny, narkotyków, alkoholu, szkodliwych artykułów spożywczych, szkodliwie przyrządzonych dań, związane z tym wydatki, choroby, z predyspozycjami do trucia się, uzależnione, chorowite, chore, upośledzone, debilne, psychopatyczne dzieci; społeczeństwo; degenerację; bezmyślność, głupotę, przestępczość, nieszczęścia, bestialstwo, cierpienia, tragedie, potworności, wydatki, długi, biedę, problemy, straty, nazywajmy wolnością (prawem do decydowania o sobie); destrukcyjną dyktaturę pdk »Dzięki nielegalnemu przeznaczaniu państwowych pieniędzy na kampanie wyborcze. Mimo nierealizowania zobowiązań wyborczych. Dzięki opanowanym mediom, współpracującym... z nimi właścicielom i pracownikom mediów; ogłupianiu, manipulowaniu, wykorzystywaniu swoich ofiar (widzów/obywateli)/poparciu ludzi niemyślących; nierozumiejących; nieświadomych. Dzięki wykorzystywaniu faktu, że znaczna część ludzi, w sposób nieuświadomiony/uświadomiony, chce tracić, przegrywać, by cierpieć, a część chce, by to spotykało innych, a są i tacy, którzy preferują jedno i drugie. Dzięki przyczynianiu do niszczenia ludzi o wysokim pozytywnym potencjale, świadomych, za pośrednictwem przekazu z mediów*. Dzięki zmilczaniu ludzi o wysokim pozytywnym potencjale, wartościowych, wybitnych. Dzięki negatywnej selekcji do pełnienia ważnych stanowisk. Dzięki kooperującym... z nimi fabrykantom, finansistom, bankowcom. Dzięki opłacaniu-przekupywaniu kast-wyborców: urzędników, górników, rolników (i jeszcze przez kilkanaście lat członków katolickiej org. (tzw.) religijnej...)« nazywajmy praworządnym rządem; kierowanie się głosem, w tym jej psychopatycznej, autodestrukcyjnej, destrukcyjnej części, większości, kast, a nie racjonalnymi argumentami, rozsądkiem, nazywajmy postępowaniem normalnym, mądrym, słusznym); realizujmy utopie; realizujmy samozagładę, itp., itd...!
    Tak więc te fakty obnażają, a więc i całkowicie dyskredytują kierowanie się głosem większości, demokrację!

    -------------------------------------------
    Więcej:
    Nim projekt jest bardziej racjonalny...
    http://www.wolnyswiat.pl/20h5.html

    Powodzenia
  • @Ultima Thule 20:28:32
    Wybory do Senatu według rzekomo JOW są dopiero od ubiegłego roku i tak naprawdę nie mają nic wspólnego z prawdziwymi JOW takimi jak w Wielkiej Brytani Francji czy USA.Na komitet wyborczy należy zebrać 1000 podpisów a na kandydata 2000 kiedy np w Wielkiej Brytani wystarczy 15.Niewielka różniac prawda?.Ale nawet zebranie odpowiedniej ilości podpisów nie gwarantuje rejestracji kandydata przez PKW.Kandydatom nie wygodnych dla reżimu odmawia się rejestracji łamiąc prawo(mam na to dowody) .Powiedz wprost że masz w tym interes żeby obowiązywała ordynacja partyjna.Nie musisz nawet tłumaczyć dlaczego ale nie masz prawa zniechęcać ludzi aby upomnieli się o swoje prawa,o prawo do równości.Stefan Dembowski stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @Marek.Lipski 12:21:37
    Panie Marku prosimy o kontakt z nami .W sprawie potrzeby zmiany ordynacji na JOW jesteśmy zgodni.Porozmawiajmy co możemy zrobić razem aby do tego doprowadzić.Pozdrawiam Stefan Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @Paula Metz 12:45:19
    Myślę że się pani myli i to bardzo.Historia Polski dowodzi że Polacy wolność kochają ponad wszystko.Wysysamy to z mlekiem matek Polek.Proszę podać przykład innego narodu który tyle razy udowodnił swoje przywiązanie do wolności stawiając opór w powstaniach oraz podczas II wojny .Dlatego środowisko gazety Gównianej i inne tego typu szmatławce z pomocą takich pseudo Polaków jak Korwin Mikke dezawuują Powstanie warszawskie.Ich to boli ,im to przeszkadza,oni się obawiają kolejnego powstania Narodu w walce o odzyskanie prawdziwej wolności.Nie zastanowiła się pani dlaczego ci sami ludzie nie negują powstania w getcie warszawskim.Powstanie żydowskie z góry było skazane na klęskę i co ?Przywódców tamtego powstania wynosi się pod niebiosy a naszego opluwa.Naprawdę nie trzeba nas zmutować natomiast zgadzam się z panią w 100% że należy pokazywać Polakom różnice w standardach demokracji na świecie .I napewno coś z tego wyjdzie zapewniam panią.Rok 80 jest tego wystarczającym dowodem.Stowarzyszenie Demokracja USA z siedzibą w Nowym Jorku ,którego jestem wiceprezesem właśnie taka działalność w Polsce prowadzi..Proszę się z nami skontaktować, może i pani zechciała by się włączyć w akcje uświadamiającą ?Może ma pani jakieś dobre pomysły?Pozdrawiamy panią . Stefan Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @Redaktor1966 15:33:11
    Panie redaktorze a kto powiedział że Sejm ma być partyjny.To przecież od wyborców będzie zależało na kogo zagłosują w wyborach według ordynacji JOW,nie uważa pan?jeśli wyborcy zrozumieją że partie to mafie i przestaną głosować na kandydatów partyjnych to sejm może być w swojej większości bezpartyjny i wtedy to Sejm będzie kontrolował rząd a nie odwrotnie jak to jest obecnie.Pan czegoś chyba nie rozumie? Proszę się z nami skontaktować,może po zapoznaniu się z naszymi planami zmieni pan zdanie .Pozdrawiamy.Stefan Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA Nowy Jork stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @Ultima Thule 22:24:32
    Przepraszam za wyrażenie ale Pan jesteś upierdliwy.Proszę się z nami skontaktować,sprubójemy Panu to wszystko wytłumaczyć ,może Pan coś zrozumie i przestanie wypisywać głupoty.Chyba że Pan to robi bo taki jest Pana cel to sory winetou.Pozdrawiam Stefan Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA Nowy Jork stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @henryk 22:39:46
    Panie Henryku mam taką nadzieję że nie trzeba będzie narażać własnego życia .Proszę się z nami skontaktować.Pozdrawiamy Stefan Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA Nowy Jork stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • Instytucja wyboru prezydenta oddaje władzę w ręce OLIGARCHI
    Szanowny Panie Stanisławie Tymiński , zgadzam się z powyższymi pańskimi przemyśleniami prawie w całości . Przedstawił pan bardzo jasno , przenikliwie i prawdziwie powody dla których obecny ustrój państwa polskiego jest jedynie atrapą demokracji .
    Pańskie uwagi co do wagi publicznej zbiórki pieniędzy są zasadniczo słuszne ale jest tak wtedy gdy odniesie się je do warunków istniejących w prawdziwych demokracjach . W Polsce mamy jedynie atrapę demokracji . Pomijając fakt obojętności polaków na apele o zbiórkę pieniędzy (ta obojętność ma racjonalne przyczyny) trzeba zauważyć że w polskich warunkach możliwość dysponowania bardzo dużymi sumami pieniędzy na kampanię wyborczą może nie przynieść istotnych efektów propagandowych . Taki rozwój wypadków jest moim zdaniem bardzo prawdopodobny dlatego że kandydat (jak rozumiem chodzi o kandydata na prezydenta) spoza obecnego układu klik partyjnych nie maiłaby szans na wydanie pieniędzy i kupienie odpowiedniej ilości reklam wyborczych oraz kupienie przychylności mediów . W Polsce prawie nie ma wolnych mediów a w mediach ,,głównego nurtu’’ tajemniczy ktoś (wajchowy) , zanim zacznie się kampania wyborcza , dokonuje tajnych prawyborów i ogłasza którzy kandydaci są ,,poważni’’ a którzy są ,,niepoważni’’ . Niepoważny kandydat się nie liczy a to oznacza że trzeba go i jego pieniądze lekceważyć .

    Zwycięstwo właściwego kandydata jest ważniejsze , dla kliki trzymającej władzę nad mediami i nad Polską , niż pieniądze .

    Panie Stanisławie , napisał pan w komentarzu , cytuję ,,JOW w Polsce sprawdziła się w wyborach prezydenckich i dlatego uważam, że w Polsce powinien być system prezydencki z rządem fachowców a nie gabinetowa demokracja. W systemie prezydenckim Sejm pełni tylko rolę ustawodawczą. Żaden poseł nie może być członkiem rządu.’’

    Jestem przeciwnego zdania między innymi z powodów o których napisałem powyżej .Uważam że instytucja prezydenta w Polsce się nie sprawdziła i nie ma szans na to także w przyszłości .
    Myślę że nie ma w obecnej dobie przykładów na to aby w jakimkolwiek państwie na świecie instytucja prezydenta dobrze służyła interesom obywateli i narodów .Biorąc za przykład USA lub Francję łatwo zauważyć że wybór jednego lub drugiego kandydata , z pośród kandydatów ,,poważnych’’ , nie ma praktycznie żądnego istotnego wpływu na politykę państwa .
    Na przykład Obama wygrał pierwsze wybory pod hasłem ,,zmiany polityki zagranicznej” . W praktyce ,,zmiana ‘’ objawiła się tym że sekretarzem obrony pozostał ten sam człowiek który pełnił tę funkcję w administracji Busha .

    Uważam że instytucja prezydenta nie służy dobrze obywatelom dlatego ponieważ przemożny wpływ na wynik wyborów mają dysponenci środków masowego przekazu .Wybory w dużym JOW (np. wielkości państwa) zupełnie tracą swe zalety i nie służą interesom obywateli , społeczeństwa i państwa oraz szkodzą demokracji . Instytucja wyboru prezydenta oddaje władzę w ręce OLIGARCHI która sprawuje kontrolę nad środkami masowego przekazu .
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930