Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 222 komentarze

Przyczynek do Wolności

Stan Tymiński - Budowa Polski Narodowej

JOW to Polak z każdego powiatu!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po 25 latach tej niedoli nadeszła okazja aby zmienić system wyborczy na ordynację JOW abyśmy nareszcie mieli możliwość rzeczywistego wyboru swoich reprezentantów.

Apeluję do moich rodaków aby 6 września głosowali za zmianą ordynacji proporcjonalnej na większościową. Rzadko kiedy naród ma szansę zmienić swoją przyszłość w tak kulturalny i pokojowy sposób. System proporcjonalny przez ćwierć wieku okazał się tak szkodliwy, że czas go zmienić.

Jego podstawową wadą jest zdolność do tworzenia z partii mafii politycznych, manipulujących potencjalnym elektoratem w celu przetrwania w polityce i często reprezentujących interesy niezgodne z polską Racją Stanu. Mafie polityczne mają na celu dalsze zniewolenie Polaków biedą.

Przy pomocy ordynacji proporcjonalnej liderzy partii politycznych mają możliwość wprowadzenia do Sejmu ludzi ze swoich list preferencyjnych, a nie na podstawie ilości głosów wyborczych. Dzięki temu zawsze te same osoby dostają się do Sejmu mimo że wielu z nich jest znienawidzonych przez Polaków.
 
Po 25 latach tej niedoli nadeszła okazja aby zmienić system wyborczy na ordynację JOW abyśmy nareszcie mieli możliwość rzeczywistego wyboru swoich politycznych reprezentantów. Chodzi głównie o to aby nasz Sejm w końcu reprezentował nasze narodowe interesy. Inaczej Polska dalej będzie ofiarą obcych nam kulturowo ludzi  i ich korporacji, które mają na celu czerpanie jak największych zysków i niszczenie  wszelkiego  potencjału  rozwojowego kraju.
 
Obecnie ordynacja proporcjonalana w wyborach do Sejmu stwarza problem „dziedzictwa” w polityce, gdzie syn zostaje posłem ojca posła, a jego wnuk pewnie też będzie posłem. Jest to zjawisko bardzo szkodliwe.  Trudno oczekiwać aby „dziedziczni” posłowie rzeczywiście reprezentowali interesy wyborców. System większościowy z kolei pozwała na pozytywną selekcję liderów politycznych, a to według mnie jest jego największa zaletą, dającą wiele nadziei na przyszłość. Chodzi o to aby nasz Sejm miał jak najlepszych, najbardziej skutecznych naszych posłów.
 
Konstytucja określa naród jako swego suwerena ale przez ordynację proporcjonalną wcale tak nie jest, ponieważ wyborca nie ma kontroli nad reprezentacją w Sejmie. Jest to niedopuszczalne w demokracji parlamentarno- gabinetowej, ponieważ Sejm wyłania rząd, który w praktyce rzadko pracuje w interesie Polaków.
 
Nasz kraj jest pod silnym wpływem interesów wielu państw takich jak Izrael, Niemcy, Rosja i USA. Inne narody też wyzyskują nas ile mogą. Dlatego Polacy muszą mieć w Sejmie zaufanych posłów uczciwie wybranych przy użyciu ordynacji większościowej.
 
Zmiana systemu wyborczego nie jest drastyczna, ponieważ i tak bogatsze  partie polityczne mają większe szanse wprowadzenia dużej ilości swoich przrdstawicieli do Sejmu. Nie będzie więc to transformacja rewolucyjna ale da ona wyborcom większą kontrolę nad ich delegatami w Sejmie. Przynajmniej do czasu kiedy Polacy zaczną finansowo wspierać swoich politycznych liderów.
 
Jak wiadomo wybory do Senatu już odbywają się przy ordynacji JOW. W czasie poprzedniej elekcji, w wyniku medialnej propagandy większość miejsc zgarnęła Platforma Obywatelska,  ponieważ niezależni kandydaci nie dostali należytego wsparcia od swoich wyborców. Kiedy macie w swoim okręgu dobrego kandydata na posła lub senatora, dodajcie mu skrzydeł wspierając go małymi datkami pieniężnymi wpłacanymi na jego konto. Nie jest ważne, czy wasz kandydat jest biedny czy bogaty - te małe dotacje są dowodem rekomendacji i już na tym poziomie mogą  doprowadzić do zwycięstwa. Kiedy rozniosą się wici, że wasz kandydat jest finansowo wspierany, może to zwiększyć wyborczą frekwencję, ponieważ na człowieka z udokumentownym pienięznym dofinansowaniem wielu innych też będzie chciało głosować.
 
Wasz kandydat potrzebuje funduszy na ulotki i plakaty wyborcze, wynajęcie sal do spotkań, produkcję i emisję telewizyjnych spotów, pokrycie kosztów biura. Wszystko to jest niezbędne do odniesienia sukcesu, jakim jest  miejsce w Sejmie lub w Senacie. Inaczej zawsze jakiś partyjniak okazyjnie zostanie senatorem bez żadnej odpowiedziałności za wasz okręg wyborczy.
 
Wielu z was obawia się zmian, bo mogą one pogorszyć waszą sytuację. Nie ma się czego bać.  Ordynacja JOW w wyborach do Sejmu nie zdestabilizuje Polski. Wręcz przeciwnie wprowadzi równowagę polityczną. Wreszcie będziecie mogli wybrać wiernie służacych Wam reprezentantów. Z własnego doświadczenia już wiecie, że nie można polegać na obietnicach kandydatów partyjnych wybranych przy ordynacji proporcjonalnej.
 
Polska kilka wieków temu była mocarstwem. Nawet po zaborach, po krótkim okresie niepodległości udało nam sie odeprzeć atak sowieckich bolszewików. W czasie II-ej Wojny oraz wiele lat po niej  rosyjscy bolszewicy skutecznie zabijali i gnębili ludzi z nasze elity  i ich liderów. Wróg aby zniewolić ludzi likwiduje ich przywódców. Naród bez dobrych liderów jest ofiarą wyzysku przez obcych i łupem dla międzynarodowych rozbójników. Jednocześnie dobrzy przywódcy  rodzą się każdego dnia i są wśród nas ale system wyborczy nie dopuszcza ich do rozwinięcia skrzydeł. Przez proporcjonalną ordynację wyborczą Polską rządzą mafie polityczne, niszczące wszelkie inicjatywy Polaków. Sukces rodaków w ich własnym kraju jest nimile widziany a nawet tępiony.
 
Najwyższy czas aby zmienić scenę polityczną wybierając nowych ludzi, mających wsparcie głosujących w swoim okręgu, ludzi znanych, którym można zaufać, że będą reprezentować interesy swoich wyborców i bronić ich przed wszelką grabieżą. Poseł to nasz posłaniec, a nie chłopiec na posyłki lidera swojej partii.
 
Nieoczekiwaną decyzją byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego Polacy dostali prezent w postaci Referendum. Jeśłi nasz naród skorzysta z tej okazji to powstanie możliwość wyboru naszej prawdziwej elity politycznej, która stworzy warunki rozwoju. Taka okazja jak Referendum JOW 6-go września prędko się nie powtórzy.
 
Rozumiem, że wielu z was przez 25 lat przyzwyczaiło się do głosowania według ordynacji proporcjonalnej i obawia się zmiany. Przypomina mi to ptaka, który całe życie wychowany w klatce bał się z niej wyjść na wolność. Ordynacja JOW daje każdemu  rodakowi wolność czynnego lub biernego wyboru. Tylko przy ordynacji JOW naród jest suwerenem, któremu służą politycy.
 
Polityka jest największą dżwignią na świecie umożliwiającą wprowadzenie zmian w warunkach rozwoju czy też zniewolenie obywateli. Tak wiele zależy od działalności ludzi posiadających władzę. Dlatego wybór dobrych politycznych liderów to jest "być lub nie być" dla naszego narodu.
 
Jaka będzie Polska rankiem 7-go września po Referendum? To od waszych głosów zależy czy będzie radosna i pełna nadziei na pozytywne zmiany, czy też smutna że stale jest to samo?
 
Obecnie (CBOS) 46 procent Polaków uważa, że sytuacja w kraju zmierza w złym kierunku. Podobnie jak w poprzednich miesiącach, największa część ankietowanych wyraża niezadowolenie z sytuacji na scenie politycznej. Przy ordynacji proporcjonalnej jest to bezsilne zaciskanie pięści, ponieważ inywidualny wyborca nie ma kontroli nad tym, kto będzie w następnym Sejmie.
 
Rodacy, życzę wam wygranej w tym bardzo ważnym  dla waszej przyszłości Referendum. Aby Polska, nasza ojczyzna nareszcie stała się matką, a nie jak do tej pory okrutną macochą.
 
Stan Tyminski
Acton, Kanada, 31 sierpnia 2015
www.rzeczpospolita.com

 

KOMENTARZE

  • Jestem w pełni przekonany, że JOW nie jest idealnym rozwiązaniem
    Jestem również przekonany, że głosowanie w referendum winno być oparte na dogłębnej dyskusji społeczne i poparte dokładnym zdefiniowaniem jak to JOW ma rzeczywiście wyglądać.
    Jednak wiem, że dalej nie może być tak, by trójka skompromitowanych cwaniaków (Kaczyński, Rydzyk, Kopacz) sejm nam układało. Dlatego uważam, że należy głosować na JOW, choć boję się, że "grupa trzymająca władzę" co nam Dudę wybrała tak ustawi głosowanie według JOW, że nic się nie zmieni.
    Dziś nasza polityka zbiega do uzyskania dwupartyjnego modelu wzorowanego na amerykańskim (demokraci i republikanie = PiS i PO) i jedyną obroną Polaków przed przejęciem steru władzy przez dwie antypolskie organizacje są JOW. JOW są brzytwą której mogą się uchwycić tonący Polacy. Jeśli dopuściliśmy do tego, że dwie partie podległe "Grupie trzymającej władzę" rządzą nami, bo kara musi być bolesna, widocznie brzytwa w ręce jest tą karą, jaką winniśmy ponieść, za naszą głupotę.
  • @Zawisza Niebieski 22:06:40
    5*
  • Z całym szacunkiem
    ale nie ma Pan racji, no i myli się,

    w dotychczasowej ordynacji wyborczej nie ma nakazu wskazywania pierwszego na liście, można wskazać dowolnego,

    to, że zazwyczaj wygrywają jedynki jest wyrazem zaufania do szefa partii, i poparcia jego wskazania,

    JOWy sprawią, że do sejmu wejdą tylko szumowiny i agenci, ewentualnie miejsca kupią sobie bzzzzzzmeni liczący na załatwienie swoich interesów.

    W Polsce, gdyby startował Al Capone, wygrałby w cuglach. Gangsterka, bandytyzm, to nie są cechy naganne dla polskiego wyborcy. A człowiekiem sukcesu Al z pewnością był.
  • @interesariusz z PL 22:49:21
    sarkazm uzasadniony - dobrze ! a poza sarkazmem ? Polak zazdrości AL .. sam ma duszę słowiańską ! tzn szczerą -emocje na twarzy jak GOJ zwierzę -naiwną ,szczerą , uczciwą , LUDZKĄ --gad czuje inaczej .
  • Referendum'15 - Poczujmy siłę naszego głosu.
    W niedzielę 6. września mamy okazję wziąć udział w święcie demokracji, jakim jest referendum. Tegoroczne referendum jest bardzo ważne także z innego powodu - dotyczy elementarnej z punktu widzenia funkcjonowania państwa demokratycznego sprawy - ordynacji wyborczej. Dr Małgorzata Burnecka przypomina o kolejnym ważnym aspekcie, jakim jest siła pojedynczego, oddanego głosu.
    https://video-vie1-1.xx.fbcdn.net/hvideo-xpl1/v/t42.1790-2/11955121_452614571591289_1028474460_n.mp4?efg=eyJybHIiOjMwMCwicmxhIjo1MTJ9&rl=300&vabr=164&oh=b1022aa1bb42faec8e186ae9297c5f74&oe=55E4F377
  • Polacy bez praw wyborczych
    https://www.youtube.com/watch?v=vThU-wPudPE

    Opublikowany 08.04.2015

    Dr Wojciech Błasiak o patologii polskiego systemu partyjnego, ordynacji wyborczej, suwerenności państwa, oligarchii parlamentarnej, faktycznym braku demokracji w Polsce i rozwiązaniach systemowych stosowanych na świecie. Rozmowę prowadzi Izabela Litwin.
  • Stan rejestru w PKW na 31.8.15: już 79 komitetów wyborczych
    Nielegalna nowelizacja ustawy Kodeks Wyborczy 15.5.15 ma na celu LIKWIDACJĘ OBWODÓW ZAGRANICZNYCH, czyli jest zbieżna z logiką żydowskich JOW - 28 min 45 na filmie https://www.youtube.com/watch?v=riP7QWPopnY, link nie działa w Kanadzie ?? https://www.facebook.com/pages/Beata-Andrejas/658498137561085
    Referendum 6.9.15 jest nielegalne, bo niekonstytucyjne - tylko głupi żyd lobbuje JOWy https://www.youtube.com/watch?v=OMGCYlvOSqk
  • Jarają się ludziska tymi jowami, jakby to bógwico było.
    A wszak wynik referendum nie jest wiążący dla władzy, ponoć?
    Poza tym, skoro to une się na referendum zdecydowały, to znaczy, że dobrze się zabezpieczyły. I tak, jowy pozwolą taniej wysuwać swoich na stanowiska (ja już dziś wiem, kto kupi i komu mandat wyborczy z mojego miasta). Finansowanie partii przesunie się z członków;) do oligarchów (nie żeby finansowanie z budżetu nie było patologią, ale teraz będą nas karmić gadką "sami tego chcieliście"). A finansowe domniemanie niewinności NIE będzie dotyczyć babci z pietruszką, tylko tych różnych Amberswądów, tych wszystkich oscylatorów i innych temu podobnych afer. Tzn. "obywatel se wymyślił dany przekręt, znaczy, że mu WOLNO". I szlus. Wspomnicie moje słowa. Bez lustracji, dekomunizacji itp. wszelakie referenda to jeno igrzyska dla ludu (z chlebem będzie cinko). Zmiana fasady i to kosmetyczna. A najważniejszym brakiem jest:
    - mowa o samych jowach przy równoczesnym braku debaty na temat sposobu wyboru (proporcjonalny, d'Hondta, te inen zagadnienia techniczno-matematyczne, które ROBIĄ różnicę),
    - nikt, ale to nikt nie powie, że jowy do SKUTECZNEGO działania potrzebują mechanizmu odwołania "zbuntowanego", tj.nieposłusznego woli wyborców posła.
    Zwróćcie też uwagę, że referendum NIE dotyczy spraw dogłębnie ważnych jak imigranci, lasy i 6ciolatki, czy nasze wyjście z UE.
    Teraz mnie zakrzyczycie, ale za parę latek przyznacie mi rację. Będzie jak w 1989 i jak z PO.
  • @Zawisza Niebieski 22:06:40
    Coś ala jow mamy w wyborach do senatu. I co, jakieś wybitne osobowości? Jacyś mężowie stanu się objawili?
    Na głupote rady ni ma.
  • Decyzję o referendum podjął nie B.Komorowski, a Senat.
    Prezydent tylko zaproponował...

    Nic nie dzieje się nieoczekiwanie...
    Prezydent A.Duda też "podjął decyzję o referendum"?
    I też nieoczekiwanie go nie będzie?

    Gdyby to referendum było ważne dla ludzi, to dyskusje byłyby w domach, nie trzeba byłoby martwić się o frekwencję....

    Jeżeli amerykańscy władcy panstwowości polskiej chcą JOW-ów, to je będą mieli, tak jak bazy w Niemczech. Zrobią to spokojnie lub widowiskowo.

    Nie ma nad Wisłą alternatywnej (narazie ?) zorganizowanej grupy zdolnej przeciwstawić się hegemoni waszyngtońskiej.
    Dlatego , tak jak za Atlantykem, będzie show polityczny...
    Mozna w nim brać udział i dobrze się bawic...Nawet obstawiać, jak na wyścigach, kto będzie "czarnym koniem". Nagrodę i tak bedzie wręczał przedstawiciel upełnomocniony przez prawdziwą władzę polityczną ...A ta posiada i bazy i samoloty i drony....I wszystko, co od 35 lat solidarnie robią rodacy według receptury watykańskowaszyngtońskiej...

    Idziesz na referendum? Baw się dobrze...I nie obarczaj się strachem przed grzechem nieuczestnictwa...lub myślą, że jest to ostatnia deska ratunku. Ani grzech ani deska...
  • @ninanonimowa 22:57:43
    to nie tylko sarkazm,
    we wrocku wybrali gościa, któremu na plakatach wyborczych wypisywali "morderca".
  • Panie Tymiński ma pana rację JOWy są bardzo dobre !
    JOWy są bardzo dobre ! tylko trzeba zmodyfikować kampanie wyborczą !

    JOWy sa dobre ! pod tym warunkami !!!!
    Już tłumacze !
    1. nawet jak dostanie sie poseł z PO czy PIS do sejmu to ten poseł będzie bardziej niezależny niż dzisiaj ! bo dzis poseł to szmata w rękach kierownictwa partii !

    Jak sie poseł zeszmaci w sejmie to go ludzie zapamiętają przy następnych wyborach !

    Jak poseł nie da się zeszmacić [ głosuje według własnego sumienia ] to nawet jak podpadnie kierownictwu partii to mając nazwisko i honor taki poseł wygra z posłem który jest prostytutką w rękach żydowskiej oligarchi partyjnej !!
    !
    WARUNEK !
    to trzeba cwaniaków z mafii partyjnych i bogatych złodziei pozbawić ich atutów
    [ czytaj nieograniczonych zasobów finansowych ! ]
    !
    1. całkowity zakaz wywieszania bilbordów !
    2. całkowity zakaz wywieszania tyś. plakatów !
    3. całkowity zakaz płatnych reklam wyborczych !
    !
    Tylko spotykanie sie na żywca z wyborcami [ 60-70 tyś ] okręg to można się spotykać na ulicach placach ! rozmawianie z wyborcami na twarzą w twarz !!
    !
    [ sam to robiłem pomagając żonie w wyborach do rady miasta !!! mówię wam że można ! jak ktoś jest uczciwy prawy to go ludzie nie zjedzą ! ale gnój złodziej czy inny śmieć partyjny głosujący przeciw ludziom to nie ma czego szukać bo go ludzie zniszczą !! o i to chodzi by sie paskudów pozbyć z polityki !!!! ]
    !
    na trzy dni przed wyborami każdy z kandydatów ma trzy minuty na swoja prezentacje w TV i trzy minuty w Radiu ! i koniec !!!
    !
    Z BUTA PANOWIE KANDYDACI NA POSŁÓW !!! DO ROBOTY ! jak mówiła pani premier Kopacz do swoich posłów !zdjąć marynarki i do ludzi [zgadzam sie premier ]
    !
    Słowianie !
    Będzie to JEDYNA MOŻLIWOŚĆ kampani wyborczej w JOWach ale uczciwa !!!
    !
    Zwracam sie do internautów można inaczej i uczciwie ?!
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach !
    i co żydzi z SLD i od Palikota ! będzie zabetonowanie sceny politycznej ? ja wam mówię ze nie !!! do sejmu wejdą silne prawe jednostki ! cwaniacy świnie gnojki nawet się i nie odważą do ludzi wyjść bo usłyszą co ludzie o nich myślą !!
  • Jesteście wszyscy kompletnie pojebani.
    Chcecie aby ktoś Was ZBAWIAŁ wydając przy tym minimum 100 tyś zł na kampanię wyborczą. Żebyście to jeszcze wiedzieli czego chcecie.

    POLACY. NAPRAWDĘ BARDZIEJ POJEBANEGO NARODU NIE WIDZIAŁEM!

    Wasze zachowanie to zaproszenie dla światowego żydostwa do suto zastawionego stołu. Oni przywiozą Wam i gotowe programy i i wyszkolone siły okupacyjne. Nie będą od was chcieli ani grosza na politykę i ani minuty Waszego wysiłku intelektualnego.

    Jeszcze raz powtarzam. Zapamiętajcie to sobie: JESTEŚCIE KOMPLETNIE POJEBANI.
  • Tak, Nie...
    ..nie mam zdania (na razie)
  • @bez kropki 06:52:26
    100% racji.
    W Kanadzie politycy i polityka są związane z zablokowaną sceną polityczną, właśnie dzięki JOWom i z ogromnymi pieniędzmi, ale tego pan Tymiński nie dostrzega.
    http://lotna.neon24.pl/post/125301,jak-to-jest-z-tymi-jowami
  • @Lotna 15:55:10
    Najlepiej JOW-y sprawdzaja sie w takich krajach jak Bialorus, Kazachstan, Rosja, a nawet w Korei Polnocnej 8-))))))
  • @Zawisza Niebieski 22:06:40
    człowieku, bądź dorosły, JOW-y to podstawa do zmian, jest jeszcze cały system do wymiany, ; policja, sadownictwo i prokuratura. Tego amerykańskiego bajzlu który nam stworzyl duet Reagan - Wojtyła nie da sie rozplatać samymi JOW-ami. A bezkarność polityków, prokuratorów, sędziów, kleru, pociotków, szwagrów, zięciów i kochanków zon i mężów, to są wszystko psy systemu, których trzeba usunąć. Premier Polski która załatwia zięciowi jednym telefonem obywatelstwo, by za kwadrans zięć był już obywatelem RP, a prezydent Polski, zerwany ze snu nawet gaci nie zakłada by podpisać przyznanie obywatelstwa. To są jaja z Polski, to nawet nie jest łamanie prawa, to jest ośmieszanie Polski.
  • @Zbójnicki pies 20:37:23
    tymczasem w brew twoim mądrościom to panstwa anglosaskie mają JOW-y, choć nie tylko.
  • @Lotna 15:55:10
    co ty z tą Kanadą wyskoczyłeś, ktoś głupio chlapnął, a świat przygłupów powtarza.
  • @ireneusz 22:02:07
    Vice versa.
  • Szanowny Panie Tyminski
    Chciałbym zwrócić uwagę na kilka faktów;

    Po pierwsze - to, że połowa Polaków uważa iż sytuacja zmierza w złym kierunku nie oznacza, że są oni gotowi poprzeć realną zmianę systemu, który jest za to odpowiedzialny.
    Przeciwnie. Zdecydowana większość uważa, że wina za ten stan nie leży po stronie złego systemu polityczno- gospodarczego lecz po stronie złych ludzi realizujących te idee stojące za obecnym systemem.
    Jest źle bo ten czy inny polityk oszukuje, kradnie, jest nieuczciwy, leniwy, nie myśli o interesie wszystkich, tylko o swoim itp...
    A więc nie oczekują oni zmiany systemowej i nigdy za taką nie zagłosują lecz oczekują, że ci lub inni/nowi politycy będą lepiej realizować dotychczasowy kierunek.

    Tymczasem prawda, której zdecydowana większość nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, jest taka, że powodem złego stanu są błędne idee leżące u podstaw obecnego systemu. I ktokolwiek by te idee realizował nie doprowadzi do poprawy.
    Mówiąc konkretnie;
    - nawet najlepszy i najuczciwszy polityk, który uważa, że integracje we wspólnym systemie gospodarczo walutowym dyktowanym przez Brukselę jest dla Polski najważniejszym celem i o ile będzie dobrze realizowana doprowadzi do dobrobytu... itp. bzdury... nie poprawi sytuacji a wręcz przeciwnie. Im bardziej i sumienniej będzie tą integrację i podporządkowanie się Unii przeprowadzał tym gorzej.

    - nawet największy geniusz polityki czy ekonomii uważający, że dotacje, kredyty zagraniczne czy też dodruk pieniądza w systemie bankowym w Polsce, są drogą do rozwoju i dobrobytu im lepiej i sumienniej będzie te błędne idee realizował tym gorzej dla przeciętnego Polaka, który tego nie rozumie i takie działania popiera swoim głosem w wyborach.

    - nawet najuczciwszy humanista wierzący w idee multi-kulti, tolerancji dla wszelkiej sodomii rozumianej jako nadawanie zboczeńcom specjalnych prawi i przywilejów, w idee neutralności światopoglądowej itp... żeby nie wiem jak sumiennie prowadził politykę na takich ideach opartą, doprowadzi do upadku kulturowego, obyczajowego a także demograficznego Polski - dokładnie tak samo jak by to robił łajdak i złodziej.

    Receptą na poprawę sytuacji nie są więc lepsi i mądrzejsi politycy realizujący te błędne i szkodliwe idee lecz propagowanie innych zupełnie przeciwnych idei.

    Ponieważ obecny system oparty na tych szkodliwych ideach ma w rękach media, nauczanie, kulturę, finanse... dlatego zdecydowana większość Polaków jest omamionych i głosuje za tym, co prowadzi faktycznie do pogorszenia ich sytuacji - do tego przeciwko czemu część z nich właśnie protestuje.

    Dlatego jest jasne zarówno w logicznej analizie, jak i w obserwacji rzeczywistości innych krajów w których ten system działa, że JOWy doprowadzą do sytuacji w której, być może lepsi, uczciwsi i mądrzejsi i, ale z pewnością politycy wyznający owe błędne idee będą wybierani.

    W systemie proporcjonalnym jest pewna szansa uzyskania pewnej reprezentatywności sejmu pod względem właśnie idei. Jak pisałem, większość Polaków jest otumaniona przez system i głosuje za ideami upadku i degeneracji ale pewna część reprezentuje inne słuszne idee które gdyby nie próg wyborczy byłyby w systemie proporcjonalnym reprezentowane.
    Obecny system jakkolwiek ułomny daje jednak jakieś szanse reprezentatywności idei. Przekroczenie progu przez partię antysystemową jest trudne ale nie niemożliwe.

    Tymczasem Pan, nie wiedzieć czemu, opowiada się za systemem większościowym, który daje możliwość wyłącznie reprezentatywności poszczególnych regionów.
    (każdy powiat ma reprezentanta)
    Tak, ale każdy powiat będzie miał reprezentanta idei wyznawanych przez większość otumanionych wyborców w tym powiecie, a więc tego kierunku szkodliwego będącego podstawą obecnego systemu.

    To zamyka drogę do przebicia się tych słusznych aczkolwiek będących w mniejszości (ze względu na indoktrynację o której pisałem wcześniej) idei bez których nic się na lepsze nie zmieni.

    To idee mają konsekwencje, a nie ten czy inny człowiek, reprezentujący ten czy inny powiat.

    Sejm reprezentatywny dla poszczególnych regionów/powiatów byłby dobrym rozwiązaniem gdyby jego zadaniem było po prostu uchwalanie podatków i decydowanie o rozdziale tych środków poprzez centralne inwestycje itp...

    Ale sejm ma też inne o wiele ważniejsze funkcje.

    Sejm może zmienić konstytucję ustanowić inne prawo, oparte na innych wartościach, może ustalić inne zasady funkcjonowania gospodarki, inne priorytety w polityce ...

    Sejm wybrany w systemie większościowym na pewno tego zrobić nie może, bo będzie się składał z posłów reprezentujących błędne idee, zapatrzonych w obecny system nie chcących go zmieniać lecz ewentualnie poprawiać, lepiej realizować ten sam błędny, zgubny kierunek.

    Sejm wybrany proporcjonalnie też nic nie zrobi, bo większość będzie taka sama, ale jednak daje pewne szanse wejścia przedstawicieli reprezentujących odmienne wartości, przeciwników systemu obecnego - reprezentantów mniejszości która ma rację.

    W demokracji decyduje większość a nie racja, więc to jest problem, ale nie ma innej możliwości przebicia się do świadomości z tym co słuszne (media, szkolnictwo, kultura, finansowanie... w rękach systemu, przypominam) niż zdobywanie coraz większej reprezentacji w sejmie - tym większej im bardziej widoczne będą skutki działania obecnego systemu opartego na błędnej ideologii.

    Jowy taką możliwość zablokowałyby.

    W takiej ordynacji nie da się wybrać sejmu, który oprócz reprezentowania danego regionu i walczenia o korzystny rozdział środków dla tego regionu miałby zmieniać ustrój.
  • @imran 23:13:10
    Załadujcie sejmowy autobus dobrymi ludżmi, oni najpierw się strasznie pokłócą ale po jakims czasie wybiorą najlepszą drogę, która zapewni dobrą przyszłość dla kraju.

    To jest mniejsze ryzyko niż mafijność obecnie niszczących Polaków partii politycznych.

    "Nie ma biednych krajów, są tylko żle zarządzane".
  • @JOW to Polak z każdego powiatu!
    Z mojego , to raczej Litwin , i to szowinista.
  • @nikander 14:39:15
    Podzielam opinię,

    nie wiem tylko dlaczego, szanowny Pan autor promuje JOWy.
  • @imran 23:13:10
    interesująca wypowiedź,

    nie bierze pod uwagę tylko tego, że nawet w gronie ludzi znających się jak łyse konie, do władzy jest wypychany cham, arogant i hochsztapler, a człowiek "nieprzebojowy", który by rzeczwiście chciał zrobić coś dobrego dla wspólnoty, jest wyśmiewany.

    To jest polska natura. Dlatego tyle razy utraciliśmy swoje państwo.
  • @interesariusz z PL 11:42:29
    Odpowiedź jest taka. Żaden przyzwoity człowiek i o cechach przywódczych nie zgłosi się do szefa jakiejś partii i nie będzie błagał aby ten wpisał go na listę wyborczą. Gdyby nawet zgłosił się to przez szefa mafii, przepraszam za omyłkę, partii, byłby wycięty jako zagrożenie dla bezpieczeństwa mafii, partii.

    Wybory w JOW nie załatwiają wszystkiego, ale czynią najważniejsze, mianowicie dają szansę na to, że zgłoszą się właśnie tacy kandydaci (w JOW nie ma czegoś takiego jak listy wyborcze tworzone przez nie wiadomo kogo), a społeczeństwo ich rozpozna i poprze.
    Jeżeli nawet nie uzyskają większości w Sejmie to wkrótce ją zdobędą.
  • @Henryk Kreuz 13:10:14
    Ale co Pan ma na myśli pisząc "ale czynią najważniejsze, mianowicie dają szansę na to, że zgłoszą się właśnie tacy kandydaci " ?

    Zgłoszą się do danej partii aby je poparła, czy jako niezależni?

    Jeżeli to pierwsze, to nie rozumiem jakiejś wielkiej różnicy.

    Jeżeli to drugie, to nie sądzi Pan chyba, że może nastąpić wiele takich przypadków, że człowiek bez poparcia partii ( a więc ogromnych pieniędzy, reklamy w tv i innego wsparcia może wygrać.
    Mogą się jednostkowe przypadki trafić, ale proszę spojrzeć na wszystkie kraje w których jest system większościowy i powiedzieć jaki jest tam procent posłów niezwiązanych z jedną z głównych partii?

    Tak czy inaczej decydować będą partie, tyle że np. Kaczyński będzie się powstrzymywał przed wystawieniem na jedynkę jakiegoś "biernego wiernego" zamiast kogoś kto daje większe szanse wygrania z kandydatem PO.
    W obecnym systemie ten "dobry" pociągnie tego pupilka, W JOW wygra tylko jeden.
    To jedyna różnica. Opowiadanie o tym, że zlikwidowany zostanie system partyjny to banialuki.
  • @Stan Tymiński 23:34:44
    JOW to Polak z każdego powiatu!

    A jak wszyscy będą z zawodu bagażowi?:)

    Pozdrawiam
  • Taka okazja może się niepowtórzyć. Uszanuj referendum ! - Andrzej Czachor
    Referendum 6 września 2015 r. zaistniało niespodziewanie, a jego pytania są mało precyzyjne. Jest jednak mocarnym faktem politycznym, o konsekwencjach potencjalnie bogatych i dalekosiężnych. Wykorzystajmy w pełni tę szansę naprawy państwa, jaka w nim jest.

    Przez ponad 10 lat Sejm blokował obywatelskie inicjatywy referendalne. Decyzja o Referendum 6 września uwidoczniła jednak, że grupa rządząca zdawała sobie sprawę z obywatelskiej chęci i potrzeby tego narzędzia ustrojowego.

    Dopiero widmo klęski wyborczej skłoniło Prezydenta B. Komorowskiego do rzucenia na szalę wyborczą swego ostatniego dukata - macie oto referendum, doceńcie to. Politycy obozu władzy od początku nie kryli jednak swych oczekiwań – jak zwykle Polacy zlekceważą referendum , frekwencja nie przekroczy 50%, a więc da się utrzymać kontrolę nad zaprzęgiem. Ten fakt stanie się wygodnym polityczny precedensem, ułatwiającym partiom w Sejmie nadal ignorować obywatelskie żądania referendum. Tak jak to się działo w minionym dziesięcioleciu wobec żądań dot. ordynacji wyborczej i innych spraw ustrojowych, późniejszego wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego dla 6-latków.

    Referendum 6 września uchyla nieco furtkę w płocie, oznaczającym partiokratyczną kontrolę nad społeczeństwem. Czy wykorzystamy tę szansę, czy wejdziemy w tę bramę?

    Niejeden obywatel mówi – „to nic nie da. ONI znowu nas wykiwają. Ja w to nie wchodzę, Nie będę udawał, że wierzę w sukces tej procedury demokracji.”

    Tu aż się prosi przypomnieć pogląd Peryklesa – obywatel, który nie bierze udziału w pracy dla państwa NIE JEST TYLKO bierny. On jest BEZUŻYTECZNY.

    6 września wejdziemy tam tłumnie, podkreślając ten zasadniczy fakt – Naród jest w swoim państwie Suwerenem. Chce mieć to narzędzie oddziaływania – referendum – zawsze gotowe do użytku, nie odda go.

    Udział w Referendum, w tym i w następnych, to poparcie narastającego postulatu patriotycznej prawicy polskiej – jeśli jest pół miliona podpisów obywateli pod żądaniem, to referendum musi się odbyć, a jego wynik jest wiążący dla prac legislacyjnych Sejmu. Takie jest nasze żądanie, takie ma być prawo.

    Specjalnie podkreślam tę wartość immanentną i ponadczasową, rzec można „wartość własną” instytucji ustrojowej, jaką jest referendum. Trzeba, by ten instrument był zawsze gotowy do użycia, co najmniej jako metoda bezpośredniej korekty niektórych rozwiązań parlamentarnych.

    Ale podkreślę coś jeszcze - w Referendum 6 września pytanie nr 1 dotyczy sprawy dobrze już określonej – jak chcemy wybierać reprezentację do rządzenia naszym krajem?

    Czy, jak dotychczas, głosować w kilkuset-tysięcznych okręgach wyborczych na kilkuset-osobowe listy ustalane przez szefów partii,

    - czy chcemy wybierać konkretnych kandydatów wyłonionych lokalnie w małych jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW).

    Pytanie referendalne nr 1 jest mało precyzyjne, ale jeśli większość weźmie udział i powie TAK, to proces wprowadzania nowej ordynacji wyborczej do Sejmy będzie musiał być rozpoczęty.

    Znajdziemy wtedy sposób, aby wygrana postulatu JOW w Referendum zamieniła się w „równą dla wszystkich wyborców pełną swobodę kandydowania do Sejmu w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych”.

    Większość mediów przyjęła ostatnio filozofię ośmieszania Referendum 6 września, zniechęcania obywateli do udziału – najlepiej niech będzie nieważne. Nie dajmy się nabrać na ten lep ironii i niefrasobliwego humorku.

    Referendum uchyla furtkę do prawdziwej demokracji i Dobrego Państwa, i musimy tam wszyscy wejść. Mając (obligatoryjne) referendum i system wyborczy JOW będziemy jako Naród mogli skutecznie rządzić naszą własnością – państwem polskim.

    Złowrogie projekty ustrojowe - wnioski legislacyjne środowisk dewiacyjnych, podobne do nich dyrektywy UE, rujnujące naszą kulturę, tradycję i mentalność – przestaną się panoszyć w polskim ustawodawstwie.

    System JOW wymiecie te śmieci.

    Andrzej Czachor, Ruch Obywatelski JOW, opubl. tyg.„Nasza Polska”, nr 35, 1 IX 2015
  • Taka okazja może się niepowtórzyć. Uszanuj referendum ! - Andrzej Czachor
    Referendum 6 września 2015 r. zaistniało niespodziewanie, a jego pytania są mało precyzyjne. Jest jednak mocarnym faktem politycznym, o konsekwencjach potencjalnie bogatych i dalekosiężnych. Wykorzystajmy w pełni tę szansę naprawy państwa, jaka w nim jest.

    Przez ponad 10 lat Sejm blokował obywatelskie inicjatywy referendalne. Decyzja o Referendum 6 września uwidoczniła jednak, że grupa rządząca zdawała sobie sprawę z obywatelskiej chęci i potrzeby tego narzędzia ustrojowego.

    Dopiero widmo klęski wyborczej skłoniło Prezydenta B. Komorowskiego do rzucenia na szalę wyborczą swego ostatniego dukata - macie oto referendum, doceńcie to. Politycy obozu władzy od początku nie kryli jednak swych oczekiwań – jak zwykle Polacy zlekceważą referendum , frekwencja nie przekroczy 50%, a więc da się utrzymać kontrolę nad zaprzęgiem. Ten fakt stanie się wygodnym polityczny precedensem, ułatwiającym partiom w Sejmie nadal ignorować obywatelskie żądania referendum. Tak jak to się działo w minionym dziesięcioleciu wobec żądań dot. ordynacji wyborczej i innych spraw ustrojowych, późniejszego wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego dla 6-latków.

    Referendum 6 września uchyla nieco furtkę w płocie, oznaczającym partiokratyczną kontrolę nad społeczeństwem. Czy wykorzystamy tę szansę, czy wejdziemy w tę bramę?

    Niejeden obywatel mówi – „to nic nie da. ONI znowu nas wykiwają. Ja w to nie wchodzę, Nie będę udawał, że wierzę w sukces tej procedury demokracji.”

    Tu aż się prosi przypomnieć pogląd Peryklesa – obywatel, który nie bierze udziału w pracy dla państwa NIE JEST TYLKO bierny. On jest BEZUŻYTECZNY.

    6 września wejdziemy tam tłumnie, podkreślając ten zasadniczy fakt – Naród jest w swoim państwie Suwerenem. Chce mieć to narzędzie oddziaływania – referendum – zawsze gotowe do użytku, nie odda go.

    Udział w Referendum, w tym i w następnych, to poparcie narastającego postulatu patriotycznej prawicy polskiej – jeśli jest pół miliona podpisów obywateli pod żądaniem, to referendum musi się odbyć, a jego wynik jest wiążący dla prac legislacyjnych Sejmu. Takie jest nasze żądanie, takie ma być prawo.

    Specjalnie podkreślam tę wartość immanentną i ponadczasową, rzec można „wartość własną” instytucji ustrojowej, jaką jest referendum. Trzeba, by ten instrument był zawsze gotowy do użycia, co najmniej jako metoda bezpośredniej korekty niektórych rozwiązań parlamentarnych.

    Ale podkreślę coś jeszcze - w Referendum 6 września pytanie nr 1 dotyczy sprawy dobrze już określonej – jak chcemy wybierać reprezentację do rządzenia naszym krajem?

    Czy, jak dotychczas, głosować w kilkuset-tysięcznych okręgach wyborczych na kilkuset-osobowe listy ustalane przez szefów partii,

    - czy chcemy wybierać konkretnych kandydatów wyłonionych lokalnie w małych jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW).

    Pytanie referendalne nr 1 jest mało precyzyjne, ale jeśli większość weźmie udział i powie TAK, to proces wprowadzania nowej ordynacji wyborczej do Sejmy będzie musiał być rozpoczęty.

    Znajdziemy wtedy sposób, aby wygrana postulatu JOW w Referendum zamieniła się w „równą dla wszystkich wyborców pełną swobodę kandydowania do Sejmu w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych”.

    Większość mediów przyjęła ostatnio filozofię ośmieszania Referendum 6 września, zniechęcania obywateli do udziału – najlepiej niech będzie nieważne. Nie dajmy się nabrać na ten lep ironii i niefrasobliwego humorku.

    Referendum uchyla furtkę do prawdziwej demokracji i Dobrego Państwa, i musimy tam wszyscy wejść. Mając (obligatoryjne) referendum i system wyborczy JOW będziemy jako Naród mogli skutecznie rządzić naszą własnością – państwem polskim.

    Złowrogie projekty ustrojowe - wnioski legislacyjne środowisk dewiacyjnych, podobne do nich dyrektywy UE, rujnujące naszą kulturę, tradycję i mentalność – przestaną się panoszyć w polskim ustawodawstwie.

    System JOW wymiecie te śmieci.

    Andrzej Czachor, Ruch Obywatelski JOW, opubl. tyg.„Nasza Polska”, nr 35, 1 IX 2015
  • JOW-y
    Jeden z najlepszych artykułów na ten temat. Pamiętajcie, oligarchia wszystko może nam spieprzyć, JOW-y też. I z nimi, bez ograniczenia finansowego i ilości kadencji wyjdzie na pewno parodia demokracji. Większość wpisów tutaj na ten temat jest na żenująco niskim poziomie, tak jak i świadomość procesów politycznych w naszym społeczeństwie.
  • @ireneusz 22:00:35
    a inne miec nie moga ???
    przeciez wlasnie w krajach ktore wymienilem te "zmodyfikowane" JOW-y dzialaja perfekcyjnie
  • @kserkses 18:42:18
    >Złowrogie projekty ustrojowe - wnioski legislacyjne środowisk dewiacyjnych, podobne do nich dyrektywy UE, rujnujące naszą kulturę, tradycję i mentalność – przestaną się panoszyć w polskim ustawodawstwie."

    No oczywiście! Nigdzie na świecie JOWy tego nie zablokowały ale w Polsce zablokują.

    Większość ludzi głosuje za partiami pro-unijnymi. I w każdym okręgu wyborczym większość głosów zdobędzie taki właśnie kandydat. Bo zdecydowana większość ludzi zawsze ulegnie propagandzie reżimowych mediów przestrzegającej przed innymi kandydatami - nieodpowiedzialnymi, niebezpiecznymi, siejącymi nienawiść, ksenofobicznymi, nietolerancyjnymi, zacofanymi .... słowem na których nikt rozsądny nie może głosować.
    Nie wejdzie ani jeden poseł przeciwny tym ideom integracji europejskiej które są lansowane przez PiS, PO, SLD PSL i parę innych mniejszych za pomocą całej machiny propagandowej.

    W systemie proporcjonalnym taka szansa istnieje. W JOWach absolutnie nie.

    Taka jest prawda choćby nie wiem jak usilnie zwolennicy JOW te dyrdymały wciskali.
  • @imran 19:34:37
    "W systemie proporcjonalnym taka szansa istnieje"

    26 lat kręcimy się w chocholim tańcu i mimo tych szans nic się nie zmienia.
    tego systemu zreformowac sie nie da trzeba, go całkowicie usunąc. referendum to możliwośc zmiany. obecna ordynacja gwarantuje ze będziemy tkwic w obecnym bagnie cały czas.
  • @imran 19:34:37
    nie ma szans na żadną zmianę bo system już jest zabetonowany
    http://m.neon24.pl/6cc1c49ef385de328a5548cbbf88a377,14,0.jpg
  • @kserkses 21:23:30
    Nie bierze Pan pod uwagę czegoś, czego 26 lat temu nie było - internetu.
    Do tego dochodzą coraz bardziej widoczne skutki tej polityki, których 26 lat temu widać nie było a tylko niektórzy je przewidywali.

    Pięcioprocentowy próg i inne mechanizmy skutecznie blokują ale do czasu. Wpływ medialny internetu jako niezależnego ośrodka plus obserwacja rzeczywistości może pozwolić jednej po drugiej partiom antysystemowym przekraczanie tego progu.
    Ostatnim ratunkiem dla systemu jest właśnie wprowadzenie Jowów i przesunięcie tym samym progu 5% dla przedstawicieli innej ideologii do progu związanego z uzyskaniem większości w danym okręgu.
    A to jest znaczna różnica. Nieprawdaż?

    Ale JOW jako system powodujący pewną utratę wpływów partyjnych bossów nie zostanie wprowadzony dopóki sytuacja nie stanie się naprawdę groźna. Będzie trzymany jako ostatnia deska ratunku dla systemu.
    Wygranie referendum nie spowoduje jego wprowadzenia bo można je uznać albo nie za niekonstytucyjne - w zależności co będzie pasowało.

    A przegranie referendum też nie oznacza, że JOWy nie zostaną wprowadzone - o ile będzie realne zagrożenie utraty części miejsc sejmowych na rzecz ludzi przeciwnych obowiązującej ideologii to JOWy będą wprowadzone.
  • @bez kropki 06:55:07
    Nie istnieje cywilizowany Kraj "JOW" w którym wybory Izby Wyższej Parlamentu odbywa się przy pomocy JOW.
    Przypuszczam, że ktoś kto wpadł na pomysł wprowadzenia JOW-y w wyborach do Senatu w Polsce, doskonale wiedział, że zostaną one (wybory) zdominowane wyborami do Sejmu i w rezultacie uzyskny zostanie efekt kompletnego "zabetonowania" Izby Wyższej , co z jednej strony niesie korzyść w postaci większej liczby kolesi na stołkach a z drugiej jest doskonałym argumentem w dyskusji ze zwolennikami JOW.
  • @nikander 14:39:15
    Podpisuję się pod tą diagnozą: krótka, zwięzła i do rzeczy.
  • @Henryk Kreuz 13:10:14
    to jest idiotyzm,

    nawet szef partii, dysponując wywiadem, nie jest w stanie rozpoznać kandydatów, których promuje, co nie raz taki JK publicznie doświadczył,

    ale z pewnością zrobi to, układając listy, daleko lepiej od zwykłego kowalskiego,

    to, że społeczeństwo kogokolwiek rozpozna, jest niemożliwe
  • @Lotna 15:55:10
    Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031