Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 222 komentarze

Przyczynek do Wolności

Stan Tymiński - Budowa Polski Narodowej

Mierni, bierni ale wierni

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Selekcja polityków jest całkowicie przeciwna zasadom przyjmowania ludzi do pracy w firmach komercyjnych, gdzie liczą się kwalifikacje i skuteczność osiągania konkretnych celów.

Chyba żaden Polak nie ma wątpliwości, że przez ostatnich 25 lat mieliśmy okazję obserwować wiele miernot w naszym życiu politycznym. Stanowiska w aparacie państwowym są atrakcyjne dla nieudaczników pozbawionych zyciowych sukcesów i często stają się szczytem ich zyciowej kariery. Ze względu na brak kwalifikacji i doświadczenia te miernoty wiedzą, że mają stanowiska na okres czasowy i dlatego szukają możliwości wzbogacenia się w krótkim czasie aby zapewnić sobie wypas na przyszłość. Dlatego Polska jest w czołówce najbardziej skorumpowanych krajów na świecie.
 
Selekcja polityków jest całkowicie przeciwna zasadom przyjmowania ludzi do pracy w firmach komercyjnych, gdzie liczą się kwalifikacje i skuteczność osiągania konkretnych celów. W takim przedsiębioerstwie nie ma możliwości udawania, że się pracuje, ponieważ każde stanowisko jest ocenianie za produktywność. Sukces firmy jest uzależniony od jakości jej ludzi. Dlatego każdy przedsiębioraca stara się zwerbować najlepszych specjalistów, czego nie robią w Polsce partie polityczne.
 
Wykwalifikowane osoby z doświadczeniem nie mają szans na piastowanie rządowych stanowisk, ponieważ polityczni nieudacznicy jak za czasów „komuny” stosują inną zasadę werbunku: mierny, bierny ale wierny ich mafijnej hierarchii. Dlatego system gabinetowo-parlamentarny jaki jest w Polsce nie nadaje się do wyjścia z kryzysu. O wiele lepszy jest system prezydencki, w którym głowa państwa przy akceptacji Sejmu dobiera sobie grupę najlepszych specialistów do pracy w rządzie w charakterze ciała wykonawczego a posłowie jako ciało ustawodawcze są ograniczeni do opracowywania nowych ustaw,  obowiązujących  dla rządu. W normalni funlcjonującym państwie mamy calkowity rozdział władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.
 
Obecnie Polska jest częścią globalnej gospodarki i relacje z innymi krajami oraz eksport towarów i usług są zasadniczymi elementami wzrostu gospodarki i tym samym pomagaja w rozwiązaniu wielu problemów takich jak bezrobocie, czy też uzależnienie budżetu państwa od pożyczek. Jedynie poprzez eksport Polska może osiągnąć gospodarczy wzrost. Do tego potrzebni są w rządzie wykwalifikowani fachowcy z globalnym doświadczeniem, którzy umieją stworzyć odpowiednie warunki i promocję dla firm komercyjnych. Żaden rząd przez 25 lat nie potrafił tego dokonać.
 
Specialistów z globalnym doświadczeniem eksportowym można zwerbować wśród polskiej diaspory, tak jak to robią np. organizacje żydowskie. Istnieją jednak przeciw tej metodzie dwa konkretne argumenty: mafijne partie polityczne nie przyjmą na żadne stanowisko rządowe uczciwego specjalisty, który będzie im patrzył na ręce, a drugim jest to, że takie stanowisko jest za nisko płatne aby się na nie skusił specjalista wysokiej klasy, który zdobył doświadcznie na Zachodzie. Trudno wymagać aby Polak, który osiągnał sukces na emigracji zechciał pracować za płacę, państwowego urzędnika nawet na stanowisku ministra, czy prezydenta. Może też stracić posadę w przypadku zmiany politycznej. Nie każdego stać na tak wielkie poświęcenie dla ojczyzny, szczególnie, że patriota nie będzie szukał niemoralnych i nielegalnych dochodów aby zabezpieczyć siebie i swoją rodzinę na przyszłość. Polska jest skazana na globalizm ale nie jest w stanie zatrudnić globalnych specjalistów.
 
FAKT” w wydaniu 7 czerwca 2015 opublikował informacje o majątkach niektórych członków rządu PO  w artykule pt. „Milionerzy z rządu. Takie mają majątki!”:
„Mieszkania, limuzyny, akcje, wielkie posiadłości i oszczędności na koncie! Oto jakie pieniądze ma nasz rząd. Rząd milionerów! Zobacz, jaki majątek zgromadził Grzegorz Schetyna, Bartosz Arłukowicz czy sama Ewa Kopacz. Razem odłożyli ponad 26 mln zł! Zobacz, kto jest najbogatszym w polskim rządzie!”
Wynagrodzenie polityków w porównaniu do innych krajów EU jest jednak niskie,czego dowodem jest drastyczna różnica w wynagrodzeniach posłów i europosłow. Członkowie partii politycznych mają jednak wielkie możliwości „dorabiania” przez swój udział w zamówieniach publicznych: cywilnych i wojskowych. Inna metoda to nepotyzm, czyli nominacje rodziny i znajomych na wysoko płatne stanowiska w spólkach skarbu państwa. W obu przypadkach trudno jest udowodnić korupcję „ na królika”, czego dowodem jest absolutna bezkarność takiego działania. Muszą się przecież dorobić aby starczyło na trzy pokolenia...
Gazeta „Pulse Biznesu” właśnie opublikowała „niepełną” listę nazwisk członków Platformy Obywatelskiej i ich rodzin zatrudnionych w państwowych instytucjach i spólkach „Skarbu Państwa”.
428 członków Platformy oraz ich krewnych i znajomych pracuje w spółkach i instytucjach państwowych. W ciągu pięciu lat rządów PO zarobili dzięki temu 200 milionów złotych – ujawnia „Puls Biznesu”. Nie ma wątpliwości, że ci ludzie będą zawsze wdzięczni rządowcom z PO za taką okazję. Według doniesień prasowych były prezydent Aleksander Kwaśniewski za „konsultacje” dostaje około 50,000 Zł. od najbogatszego oligarchy w Polsce Jana Kulczyka.
 
W tym samym czasie w swoim felietonie „Słuchowisko o niemocy, chciwości, złych ludziach i tajemnych władcach” dziennikarz Jan Pospieszalski przedstawia problem korupcji z innego punktu widzenia:
„Pospieszalski: „Nawet jeśli wyborcy odsuną od władzy rządzącą Platformę, trzeba będzie jeszcze odsunąć tych, co są od niej potężniejsi”
Z rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem wyłania się obraz rządu, którego wicepremier, minister i najważniejszy policjant do walki z korupcją są za słabi, by zatrzymać rozkradanie publicznych pieniędzy – pisze Jan Pospieszalski.
Dziennikarz w felietonie „Słuchowisko o niemocy, chciwości, złych ludziach i tajemnych władcach” przypomina, że do czerwcowych rocznic trzeba dopisać datę słynnej rozmowy minister rządu PO-PSL z szefem CBA, która „wiele mówi o dzisiejszej Polsce (…) poznając ukryte mechanizmy władzy.”
Na taśmie słyszymy, jak szef CBA przyznaje, że on i minister skarbu państwa są wobec patologii bezradni. Że nawet gdy zaczną sprawdzać wątpliwe umowy, to nic z tego nie wyniknie
— wyjaśnia Pospieszalski.
Według niego bardzo ważne jest wysłuchanie dwóch fragmentów rozmowy:
Pierwsza godzina, 20. minuta nagrania – pani wicepremier Bieńkowska z nieskrywaną troską w głosie diagnozuje sytuację w górnictwie. Mówi, że jest tam „banda na bandzie”, a jej rozmówca potakuje i dopowiada, jakie to bandy. Bieńkowska wskazuje winę Ministerstwa Gospodarki, mówi, że pieniądze ze sprzedaży kopalń są przeżerane. Przyznaje, że szarpała za rękaw sekretarza stanu Tomczykiewicza, który stwierdził, że Piechociński na nic mu nie pozwala
— relacjonuje dziennikarz.
Kolejnym ważnym wątkiem restauracyjnej rozmowy jest sprawa spółek skarbu państwa.
Szef CBA Paweł Wojtunik nie pozostaje jej dłużny. Opowiada, co się dzieje w spółkach skarbu państwa (1. godz., 40. min, 20. s nagrania). Mówi o kwocie 250 mln, wydanej na doradztwo przez PZU „z wolnej ręki”, poza procedurą przetargową. O milionie euro wypłaconym przez KGHM za 2-miesięczną obsługę dla jakiejś kancelarii prawnej o zagranicznej, trudnej do powtórzenia nazwie. Słychać jego oburzenie i przekonanie, że te pieniądze wydano w sposób nieuzasadniony
— informuje Pospieszalski.
Dziennikarz podkreśla, że rozmowa ta pokazuje rząd, który widzi patologie, nadużycia i ewidentną kradzież i (…) nic nie może zrobić.
Kim więc są ci bezkarni ludzie? Jak to się dzieje, że w mechanizmach realnej władzy są silniejsi niż wicepremier, konstytucyjni ministrowie czy szef służby do walki z korupcją? Z czego wynika ich pozycja, daleko potężniejsza niż pozycja rządu?
— zastanawia się Pospieszalski i dodaje:
Gdy wiele wskazuje, iż po jesiennych wyborach w Polsce może dojść do zmiany władzy, rodzi się pytanie: czy opozycja zdaje sobie sprawę, że nawet jeśli wyborcy odsuną od władzy rządzącą Platformę, trzeba będzie jeszcze odsunąć tych, co od Platformy są potężniejsi? Co zrobią ci silniejsi od Platformy, by nie utracić swoich pozycji? Jakich użyją środków, by zagwarantować sobie przetrwanie ?”
 
Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że system selekcji polityków do pracy w rządzie jest kryminnogenny i musi być przebudowany od podstaw aby obywatel odzyskał zaufanie do państwa i nie uciekał z kraju na emigrację.
 
Stanisław Tymiński
Acton, Kanada, 4 czerwca 2015

  

KOMENTARZE

  • Trafny dobór do pracy w rządzie zapewni Ustawa o szczególnej ochronie interesu narodowego RP (uzupełnienie przysięgi państwowej)
    Ustawa o szczególnej ochronie interesu narodowego RP (uzupełnienie przysięgi państwowej), która zobowiąże wszystkie osoby piastujące lub obejmujące urzędy w strukturach władzy państwowej, począwszy od Prezydenta RP, ministrów, parlamentarzystów, euro-parlamentarzystów, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu i sądownictwa, prokuratury, NIK, IPN, policji, funkcjonariuszy samorządowych, do złożenia oświadczenia, na prawach przysięgi państwowej, pod rygorem skutków karnych oraz groźby utraty praw publicznych, obywatelskich i utraty praw honorowych, że:

    1. są wolni od wszelkich uwikłań i zobowiązań względem ośrodków i obcych służb, w tym wywiadu gospodarczego, włączając wywiad typu korporacyjnego.

    2. nie pozostają w żadnych uwikłaniach ani zobowiązujących związkach z dawnymi służbami specjalnymi PRL, w tym WSI.

    3. nie pozostają w żadnych uwikłaniach ani zobowiązujących związkach, które mogłyby wynikać z ewentualnych zobowiązań pochodzących z okresu działalności opozycyjnej w PRL, w tym mogących wynikać z nieformalnego finansowania jak i zagranicznych, lub/oraz innych podmiotów tak politycznych jak i gospodarczych działalności opozycyjnej przez nieokreślone źródła finansowania, tak krajowe jak i zagraniczne.

    4. nie pozostają w żadnych uwikłaniach ani zobowiązujących związkach z jakimikolwiek ośrodkami i grupami lobbystycznymi, których działanie byłoby szkodliwe dla Państwa Polskiego Narodu i jego obywateli.

    5. Są wolni od wszelkich uwikłań lub/oraz zobowiązań, które mogłyby wynikać z faktu pobierania stypendium od różnorakich sponsorów, fundacji tak krajowych jak i zagranicznych.
  • @skała 00:51:44
    oh ty naiwności moja.
    1) Jeszcze żadna ustawa na świecie zabraniająca kraść nie spowodowała zmniejszenia kradzieży, jedynie konkretne działanie np. obcinanie łap złodziejom chociażby dlatego, że tak naznaczony złodziej nie mógł się ukryć.
    2) Jeszcze nigdy na świecie nie zdarzyło się tak, że złodziej sam wymyślił i zastosował prawo i działania państwa, które uniemożliwiałoby złodziejstwo - jego złodziejstwo i jego odpowiedzialność za nie.

    Więc czy jest wyjście z tej sytuacji, odpowiadam że zawsze jest wyjście.
  • @Autor
    Czy szanowny Autor zdaje sobie sprawę z podstawowej różnicy pomiędzy działalnością biurokratyczną a działalnością przedsiębiorczą? Czy szanowny Autor zdaje sobie sprawę kiedy jest potrzebny jaki rodzaj działalności?
    Oczywiście że urzędnicy państwowi powinni być właśnie przede wszystkim "mierni, bierni ale wierni"! Powinni tacy być dlatego iż ich zadaniem jest wyłącznie dokładne wypełnianie poleceń, czy to zawartych w przepisach czy to pochodzących od ich przełożonych. W tej działalności nie mają wykazywać żadnej inicjatywy - bo ich działalność polega na używaniu siły państwa, więc musi ona być zawsze dokładnie przewidywalna!
    Przedsiębiorcy zaś prowadzą działalność opartą na dobrowolnym handlu i nie mogą stosować przemocy, dlatego muszą być twórczy, kreatywni a oceną ich działań jest po prostu zysk jaki osiągają lub strata. A zysk jest zawsze sprawą indywidualną, subiektywną.

    Szanowny Autor powiela zaś taki błąd, iż oczekuje od biurokratycznej władzy państwowej działalności przedsiębiorczej opartej o zysk, uważając ponadto iż to właśnie przyniesie pożytek obywatelom. Tymczasem urzędnicy nie mają do dyspozycji mechanizmu zysku i straty, który by wskazał im czy podejmują właściwe działania czy nie. Dlatego też popełniają stale błędy przynoszące obywatelom szkody.
  • @programista 08:58:45
    czym innym jest zwykły urzędnik, wykonujący tylko czynności administracyjne, a czym innym jest kierujący państwem, czy jakąś strukturą decydującą o wydatkowaniu pieniędzy podatników. Państwo to przedsiębiorstwo tylko o bardziej skomplikowanej strukturze. Państwo zarządzane przez tych drugich może przynosić zysk, może przynosić stratę. Państwo zarządzane tak jak Polska musi przynosić stratę, widoczna ona jest w wyprzedaży majątku mimo to w rok rocznie zwiększającym się zadłużeniu, pogarszającym się dostępie do służby zdrowia, braku jakiejkolwiek opieki, pomocy, zwiększającym się mimo to deficycie budżetowym, widoczną frustracją, ucieczką z kraju.
    Państwo zarządzane prawidłowo miało by wzrost wszystkich tych składników, a więc miałoby zysk a nie stratę, ten zysk byłby widoczny w coraz mniejszym deficycie, zmniejszaniu zadłużenia, polepszających się warunkach życia całego społeczeństwa, w tym szkolnictwa, opieki medycznej, jakości życia, zadowolenia, powrotami z emigracji zdolnych ludzi widzących perspektywę życia itd.
  • @Henryk Kreuz 14:58:37
    W tym właśnie jest problem, że osiągnięcie zysku przez państwo można przedstawiać jako dziesiątki i setki różnorodnych wskaźników, których w żaden sposób nie można ze sobą porównać. Czyli patrząc racjonalnie nie ma żadnej możliwości by wskazać czy wystąpił zysk czy strata.
    A to oznacza że państwo nie jest przedsiębiorstwem, bo dla przedsiębiorstwa liczy się tylko jeden wskaźnik zysku - zarobione pieniądze.
    Dlatego przy zarządzaniu państwem nie pomogą żadne przedsiębiorcze umiejętności.
  • Tak Stan Polski na dzis:-)))
    Doskonala introdukcja...wierze, ze skoro pan Stanislaw poruszyl temat...wie co z tym fantem zrobic.
    Mysle ze przywrocenie kary smierci ,,moze duzo pomoc.
  • @programista 15:49:54
    To o czym piszesz nazywa sie konstruktywna ksiegowosc i zdaza sie w organizmach panstwowych jak i prywatnych(np. Tesco,banki)
    Dobrym wskaznikiem porownawczym jest zadluzenie zewnetrzne ale juz wielkosc PKB nie.
    Wracajac do meritum wiekszosc polskich poslow nadaje sie do prostych czynnosci pod nadzorem czyli nie nadaja sie do pracy jako np.pracownik ochrony(problem z uczciwoscia)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031