Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 222 komentarze

Przyczynek do Wolności

Stan Tymiński - Budowa Polski Narodowej

Gloria in excelsis Deo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Każda cywilizacja zawsze rozwijała się zgodnie ze swoimi postanowieniami. To osobiste zaangażowanie człowieka, jego zdolności, intelekt i emocje razem wzięte doprowadziły nas z jaskiń na szczyty dzisiejszej cywilizacji.

Niewielu ludzi poznało mnie na tyle aby wiedzieć, że pasją mego życia jest zbadanie niezwykłych możliwości człowieka. Nie ma w tym nic dziwnego ponieważ miliardy ludzi pasjonują się niezwykłymi osiągnięciami sportowymi w czasie igrzysk olimpijskich. Ja natomiast od czasu kiedy byłem nastolatkiem postawiłem sobie za zadanie poznanie pracy mózgu i duszy, które są motorem naszych działań. Włącznie ze sportem.

Od 40 lat prowadzę własny bizness i dzięki temu miałem możliwość odbycia wielu podróży po świecie, w czasie których zawsze szukałem ciekawych ludzi i książek, dostarczających mi więcej wiedzy na temat nadzwyczajnych możliwości człowieka. Więcej informacji niż dała mi droga formalnej edukacji. Dzięki temu zacząłem szerzej postrzegać świat i jego niezwykłość.
 
W latach siedemdziesiątych brałem udział w zajęciach spirytualnego kościoła „Britten Memorial” w Toronto, gdzie po raz pierwszy zapoznałem się z dowodami telepatycznych transmisji. Chęć poznania szerszych możliwości człowieka zaprowadziła mnie do amazońskiej dżungli, ponieważ chciałem zgłębić kulturę ludzi niezkażonych materializmem. Ceną lepszego postrzegania świata było świadome poddanie się rytuałowi śmierci. Było to konieczne aby znależć furtkę do świata, który normalnie jest dla nas zamknięty. Potem wystarczyło ją otworzyć procesem krótkiej medytacji. Dało mi to szersze spojrzenie na świat i radość związaną ze pełną świadomością celu pobytu na ziemi. Czy komuś się to podoba czy nie, taka była moja droga do samorealizacji.
 
Matematyka i fizyka to nauki bardzo ścisłe i precyzyjne. Naukowcy pracujący w tych dziedzinach mozolnie odkrywają nowe szczegóły stworzenia naszego świata i wielu z nich uważa że jest on cudownie precyzyjny i logiczny. Ostatnie osiągnięcia fizyki kwantowej wskazują nawet na możliwość nieśmiertelności naszej duszy. Jeśli zostanie to potwierdzone dowodowo, to zmieni całkowicie sens życia na ziemi, która jest dla nas przystankiem na bardzo krótki okres czasu w porównaniu do wieczności.
 
Czym więcej studiuję niezwykłe możliwości człowieka, tym bardziej ogarnia mnie podziw i szacunek dla jego twórcy. Jednocześnie ubolewam nad losem ludzkości, spętanej negatywizmem spowodowanym biedą oraz chciwością i agresywnością której celem jest zniewolenie ludzi, co często prowadzi do konfliktow wojennych.
 
Przykładem takiego podporządkowania jest obecna sytuacja wielu Polaków w kraju. Szczególnie cierpią bezrobotni ale także większość z tych, którzy tyrają ale swoim zarobkiem nie pokrywają ubytku sił do pracy. W szerszym znaczeniu ustrój narzucony Polsce przez naszych wrogów żeruje na żywotności danej nam przez naturę do rozwoju. Miliony ludzi są zmuszone do egzystencji na poziomie wegetacji tylko w celu przetrwania. Nie różni się to od sytuacji więżniów w hitlerowskich obozach koncentracjnych, gdzie ludzie tracili nadzieję na przeżycie. Dlatego gnębienie Polaków biedą i brakiem możliwości rozwoju jest nowoczesnym faszyzmem promowanym przez naszych wrogów, którzy wszystkimi możliwymi środkami uzurpują władzę w naszym kraju. Takie działanie jest wbrew naturze i dlatego powinno być karane tak jak faszyzm. Jest niedopuszczalnym aby mała grupa władzy wypromowana przez obce mocarstwa traktowała nas we własnym kraju jako podludzi. Dzisiejsza sytuacja milionów Polaków zniewolonych biedą jest wynikiem okupacji współczesnych faszystów, którzy wymuszają doktrynę korzystną tylko dla siebie i swoich zagranicznch mocodawców. Wyklucza to możliwość samorealizacji czyli osiągnięcia sukcesu i poczucia szczęścia na Ziemi.
 
Tragedią jest sytuacja ludzi zestresowanych pogonią za pieniędzmi w celu przeżycia, a jedynym ratunkiem na wydostanie się z tej pułapki jest emigracja. Takich ludzi nie stać na duchowy rozwój swojej osobowości a przecież taki jest cel naszego pobytu na tej planecie. Dobrze opisał to w formie piramidy amerykański psycholog Abraham Masłow: na jej dole jest zapokojenie podstawowych potrzeb takich jak powietrze, jedzenie, picie, ubranie, mieszkanie, sen, seks. Wyżej plasuje się bezpieczeństwo, prawo, stabilizacja, etc. Następnie poczucie przynależności: przyjażń, intymność, miłość – ze stron rodziny, przyjaciół  współpracowników. Wyżej znajduje się poczucie własnej wartości – osiągnięcia, perfekcja, niezależność, dominacja, prestiż, odpowiedziałność. Potem wiedza, nauka, zrozumienie. Trzy najwyższe poziomy piramidy zajmuje estetyka w znaczeniu pojęcia piękna, formy i balansu, samorealizacja jako dążenie do rozwoju własnego potencjału, samo-spełnienia, osobistego rozwoju i szczytowych osiągnięć. Na samym czubku piramidy jest chęć pomocy innym ludziom aby osiągnęli sukces w procesie samorealizacji.
 
Każdy z nas musi zaspokoić potrzeby niższego rzędu zanim przejdzie do wyższego poziomu piramidy Masłowa. Kiedy wszystkie potrzeby są zaspokojone, dopiero wtedy człowiek może osiągnąć najwyższy poziom samorealizacji.
 
Według Masłowa „jest prawdą, że człowiek żyje tylko chlebem, kiedy nie ma chleba. Ale co się dzieje kiedy jest dużo chleba i jego żołądek jest zawsze pełny?”.  Wtedy pokazują się inne potrzeby, które dominują naszą psychikę. Masłow wierzył, że samoaktualizacja może być mierzona konceptem osiągnięć. To się stanie, kiedy dana osoba postrzega świat takim jakim on jest i ma uczucie radości, euforii i cudu jego stworzenia. Dopiero wtedy taka jednostka może zaśpiewać „Gloria in excelsis Deo” z pełną wiarą i uczuciem. Dlatego wszelkie przejawy państwowego faszyzmu powinny być karane jako zbrodnia przeciw ludzkości, ponieważ hamują naturalne fazy rozwoju obywateli. Szczególnie szkodliwa dla takiego rozwoju jest skostniała, bezduszna i skorumpowana administracja.
 
W odniesieniu do polityki potrzebni są liderzy, którzy doszli do najwyższego poziomu piramidy Masłowa i mają chęć i potrzebę niesienia pomocy innym ludziom w celu ich samorealizacji. Takich liderów charakteryzują silne zasady etyczne i moralne, dążenie do demokracji, obiektywność, kreatywność, spontaniczność myśli i akcji, umiłowanie  ludzi i niezwykłe poczucie humoru.
 
Ich głównym zadaniem takich jest stworzenie warunków koniecznych do naturalnego rozwoju obywateli. Jest to tak proste, że wydaje się niewiarygodne. Większość ludzi myśli, że do rozwoju potrzebne są ogromne inwestycje. Jest to zgodne z prawdą tylko wtedy, kiedy naród jest spętany nadmierną administracją, a jego liderzy to de facto okupanci, którzy wymyślają coraz więcej przeszkód aby nie dopuścić do rozwoju.
 
Wszyscy boimy się przyszłości. Taka jest natura ludzkiej wyobrażni. Ale każda cywilizacja zawsze rozwijała się zgodnie ze swoimi postanowieniami. To osobiste zaangażowanie człowieka, jego zdolności, intelekt i emocje razem wzięte doprowadziły nas z jaskiń na szczyty dzisiejszej cywilizacji.
 
Ostatnio grupa 7 moich byłych pracowników z Iquitos, Peru zwróciła się do mnie o pożyczkę 3500 amerykańskich dolarów. Ludzie ci znależli lokal do wynajęcia na swoją  własną restaurację. Po szybkim odmalowaniu lokalu RestoBar Varadero zaczęło obługiwać klientów. Koszt stworzenia każdego stanowiska pracy wynosił tylko $500, ponieważ nie było żadnych przeszkód administracyjnych ani bogusowych wpłat na ZUS. Podatek płacony raz do roku w przypadku zysku. Ciekawe ile by kosztowało stworzenie każdego stanowiska pracy w podobnej restauracji w Polsce?
 
Wyzwolenie ludzi by łatwo doszli do samego szczytu piramidy Masłowa jest zadaniem politycznym, ponieważ ta dyscyplina jest największą dżwignią tworzenia warunków rozwoju dla obywateli.  Masowy udział w wyborach prezydenckich daje szansę selekcji prawdziwego lidera. Jeśli tak się stanie 10 maja, to nasz naród będzie miał możliwość samorealizacji i cała Polska chórem zaśpiewa „Gloria in exelsis Deo” z pełnym zaangażowaniem i wiarą w dobrą przyszłość dla siebie i swoich bliskich.
 
Stanisław Tymiński
Acton, Kanada 4 maja 2015

KOMENTARZE

  • Misterium śmierci
    Powiedzmy sobie szczerze, Pański tekst śmierdzi na mile demagogią. Faktem jest wiele z aspektów funkcjonowania ludzi na ziemi jako jednostki i jako społeczności, o których Pan wspomniał. Jednak wzajemne sprzężenie tych aspektów wygląda zgoła inaczej. Trochę się dziwię temu, skoro jak się można z tekstu dowiedzieć, przeszedł Pan inicjację różnych technik ezoterycznych i posiada szerszy wgląd w naturę życia niż pozostali. Po pierwsze Maslow. Mechanizm tworzenia piramidy potrzeb jest oczywisty, logiczny i niczego dodać do tego nie można. Jednak warto zastanowić się jakie potrzeby pojawiają się kiedy już chleba mamy dosyć. Czy są to potrzeby jasno określone? Czy też wynikają z przyzwyczajeń, tradycji, nachalnej reklamy. W kulturze łacińskiej, którą niektórzy blogerzy na Neonie tak wynoszą pod niebiosa, niestety brakuje tradycji doświadczania sakrum w codziennym życiu – czyli bezpośredniej i bliskiej relacji z Bogiem. Chrześcijanie pewnie żywo zaprotestują przeciwko takiej tezie, jednak argumentów nie ma – może poza tradycją klasztorną. Trzeba to wyraźnie powiedzieć, że chrześcijaństwo nie dostarcza wiernym technik pozwalających uzyskiwać kierowanie w życiu przez wyższe duchowe instancje. Tym samym w naszej kulturze brakuje latarni, jaką można by oświetlać splątane ścieżki w gąszczu życia. Tym samym, całą sferę pośrednich potrzeb w piramidzie Maslowa, mogą nam imputować inni ludzie – posiadający chore ambicje, nieograniczone środki i potrzeby zniewolenia innych. Tak też się dzieje w rzeczywistości. Te imputowane nam sztuczne potrzeby zupełnie nie służą ludziom w zdrowym doskonaleniu własnych relacji z innymi ludźmi i sakrum, tak aby te najwyższe potrzeby wynikały naturalnie z wypełnienia niższych. Te sztuczne, sprawiają że kręcimy się jak pies za własnym ogonem, pozostając na niskim poziomie samorealizacji, spełnienia w życiu i rozwoju relacji międzyludzkich. W związku z powyższym, powstaje pytanie czy jest możliwe przerwanie tego niekorzystnego układu?

    Wspominał Pan o rytuale śmierci w Amazońskiej dżungli i związaną z nim pełna świadomość celu pobytu na Ziemi. To właśnie wtedy zaczynamy widzieć sprawy takimi jakie są, a wszelkie sztuczne przystawki jasno pokazują nam swoje sztuczne pochodzenie. Niestety i tym razem ta wspaniała kultura łacińska, nie wypracowała tak potrzebnego doświadczenia w życiu człowieka. Zrobiły to prawie wszystkie kultury pierwotne – m.in. poprzez rytuał męskiej inicjacji – tylko nasza nie.
    Ale takie doświadczenie prawdopodobnie zafunduje nam rozwój wypadków w postaci planowanego upadku systemu gospodarki zachodniej.

    Tak więc nawoływanie, aby aktywnie włączyć się w podtrzymanie istniejącego, trzeba to wyraźnie powiedzieć: chorego tworu, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Lepiej będzie zostawić bieg rzeczy takim jaki jest i zacząć szukać osobistego połączenia z sakrum. - Choćby poprzez uczestnictwo w rytuale ayahuasca.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031