Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 222 komentarze

Przyczynek do Wolności

Stan Tymiński - Budowa Polski Narodowej

Jedzenie dla Pana Jana

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Każdy pracodawca powinien wiedzieć, że ludzie, którzy nie są głodni pracują o wiele wydajniej.

Od wielu lat na jesieni kupuję wycisnięty maszyną sok z kalifornijskich winogron na białe wino, zawsze u tych samych Włochów, którzy są właścicielami marketu w Mississauga. Znam tam z widzenia wszystkich pracowników i właścicieli ale tym razem po opłaceniu rachunku pokazał się nowy, barczysty ale wyrażnie zestresowany i przygaszony człowiek w wieku około 30 lat. Nieporadnie kilka razy przeczytał moje zamówienie i w końcu kiedy znalazł skrzynkę dorodnych bialych winogron typu Muskat, to cała zawartość wysypała mu się z jego dużych rąk na ziemię. Zaczął je zbierac z ziemi do skrzynki ale nie szło mu to dobrze.

 

Akurat w tym momencie pojawił się jeden z braci włąścicieli i powiedział: „Jan, nie zbieraj winogron z ziemi – daj mu nową skrzynkę” Zapytałem go: „To Polak”? Okazało się że tak, a więc zagaiłem rozmowę: „Ten człowiek jest po prostu głodny, pewnie nie jadł ani śniadania ani obiadu i nie ma siły do pracy”. Na to Włoch odpowiedział, że Pana Jana właśnie przysłało biuro zatrudnienia i on nawet nie wie jak mu płacić ponieważ biuro zatrudnienia prosiło aby mu wpłacać pieniądze bezpośrednio na jego konto bankowe bo on dużo pije i pewnie przepije gotówkę. Na co ja powiedziałem, że szczególnie dlatego jeśli on mu da coś do jedzenia to będzie miał o wiele bardziej wydajnego i oddanego pracownika. Na to Włoch: „Panie, my mamy w markecie gorący bufet i codziennie wieczorem wyrzucamy masę niesprzedanego jedzenia”.

 
Po tej rozmowie poszedłem na tył budynku gdzie stała potężna maszyna z tłokową śrubą z mosiądzu do wyciskania soku ze świeżych winogron. Przy maszynie stał jeden z włoskich pracowników i trzymał szlauch aby wlać wyciśnięty sok do plastykowych kubłów. Po jakimś czasie zorientowałem się, że Pan Jan stoi na drabince za maszyną i swoją dużą reką wpycha winogrona w potężną śrubę tłokową tej maszyny. Tak mnie to zdenerwowało, że głośno go, grzecznie mówiąć zrugałem po polsku ale musiałem długo krzyczeć, bo z pewnie z powodu głodu jakby do niego nie dochodziły moje słowa.

 
Kiedy kubły były pełne soku, dałem Polakowi i Włochowi napiwek i poprosiłem aby mi je zanieśli do samochodu. W drodze spotkałem Włocha właściciela, który z  usmiechem od ucha do ucha nióśł duźe plastykowe opakowanie z gorącym jedzeniem z bufetu dla Pana Jana. Stanąłem przy nim, uścisnąłem mu gorąco dłoń patrząc się mu prosto w jego radosne oczy  i odjechałem.

 
Kilka dni pożniej z powrotem przyjechałem do tego samego miejsca aby kupić korzec słodkiej papryki na wekowanie. Od samego wejścia na teren marketu widziałem rozradowane uśmiechem z powodu mojej obecności twarze włoskich pracowników. Zapytałem o Jana i go przywołano. Przyszedł zupełnie inny człowiek - pełen siły, tryskający wielką energią i dobrym zdrowiem. Zapytałem go czy dają mu jeść – skinął lekko głową i powiedział: „innym też” i szybko się zmył widocznie zażenowany moim pytaniem.

 
Od tej pory czasem myślę o Panie Janie, tak jak wspominam swoje wczesne miesiące na emigracji 45 lat temu, kiedy to często sam byłem bardzo głodny tak, że słaniałem się na nogach a okrutni pracodawcy bezlitośnie mnie poganiali abym pracował wydajniej i szybciej. Mam nadzieję, że ci Włosi, ktorzy dali Panu Janowi pracę i jedzenie też mu pomogą aby więcej nie pił bo często ludzie piją z rozpaczy ze względu na tęsknotę do Kraju i swoją niedolę.

 
Jeśli ty czytelniku też dobrze życzysz Panu Janowi to z pewnością mu to pomoże.
 
 

 

 

KOMENTARZE

  • pan stanislaw
    raczy sobie zartowac powiem wiecej kiepskio wyszlo to pisanie moze pan stan tez niejadl kilka dni z rzedu stad ta jakosc, a moze to celowy przerywnik do smiechu. Mowic juz powaznie problem jest powazny i wymaga powaznego podejsci ludzie ktorzy panie stanie maja pelne brzuchy owszem sa moze na chwile bardziej wydajni ale jedzac te smieciowe delicje z supermarketow laduja potem na oddzialach onkologicznych. a pan tu sobie zartuje.Juz po wojnie rasel napisal ze zywnosc zastrzyki i systemy edukacyjne stworza typ czlowieka odpowiedni dla wladzy sprawny szybki bezmyslny a potem w ramach okreslonego administracyjnie czasu zycia do piachu Formula brzezinskiego kto kontroluje zywnosc kontroluje ludzi idzie do przodu pelna para moze pan nie widzial dawno polski wiec powiem panu ze duzo sie zmienia cala polska obsiana jest kukurydza a to bardzo zly znak pana inteligencji pozostawie odpowiedz dlaczego...na haiti bodajze miast kukurydzy byla konioczyna z wiadomymi kosekwencjami dla spoleczenstwa tej onegdys kwitnacej w dobrobycie jej mieszkancow wyspy
  • co do taleza z tym czyms.
    to pewnie danie z krtonika od takiej pulpy z dodatkiem syropu glukozowo fruktozowego to amerykanie maja po 150 kg nadwagi a co drugi cukrzyce ten twoj jan nie doczeka renty na tym wikcieco niekturzy mowia ze o to wasnie chodzi ...takie sosy sojowe sa niezdrowe panie stanie
  • @jan 21:54:41
    nie produkuj się głupku, Mickiewiczem nie zostaniesz.
  • @jan 22:41:53
    Mam wrażenie, że Pan tak myśli, jak pisze.
  • pan Jan
    " biuro zatrudnienia prosiło aby mu wpłacać pieniądze bezpośrednio na jego konto bankowe bo on dużo pije i pewnie przepije gotówkę "
    Pan Jan po prostu kaca miał.
  • Teraz "emigracja" przyszła do nas
    tak, mieszkając od 2 wojny światowej w Polsce, jesteśmy przymierającymi z głodu "emigrantami" w kraju, który niegdyś był nasz, zanim USA nie przeniosło nam swojej wolności.
  • @Autor
    Panie Stanisławie.

    W notce przestawił Pan bardzo proste przesłanie, którego my w Polsce powszechnie nie rozumiemy. Chciałoby się powtórzyć słowa Hugo Steinhausa "...aby to zrozumieć trzeba najpierw spaść z drzewa...".

    W większości przypadków pracownik jest traktowany jako potencjalne pożywienie zgodnie z "racjonalną logiką szczurzego króla".

    To musimy zmienić.

    Pozdrawiam
  • @jan 21:54:41
    https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10404130_1533035333580749_6294280990232181912_n.jpg?oh=9b7f6e4f1b87dca39385013a3292ecf0&oe=54F2FEB6
  • @latajace skrzypce 14:01:17
    https://fbexternal-a.akamaihd.net/safe_image.php?d=AQCnGmryS9cEKu5q&w=487&h=444&url=https%3A%2F%2Fscontent-b-fra.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-xpa1%2Fv%2Ft1.0-9%2F10404130_1533035333580749_6294280990232181912_n.jpg%3Foh%3D9b7f6e4f1b87dca39385013a3292ecf0%26oe%3D54F2FEB6
  • @agatka1000 09:21:29
    też mi to pierwsze przyszło do głowy - KAC, a notka płytka i głupia, takie też są potrzebne, ale aby na głównej lądować? nepotyzm/kumoterstwo, bo chyba nie głupota Neonu.. :(

    Ponadto, to że "biuro zatrudnienia prosiło" hehe.. dostaje czek jak każdy, nie ma litowania - rozgryzania problemów pracownika, nie ten to inny.
    Dodam jeszcze, że barczysty Polak mający pozwolenie na pracę zarobi w byle klubie w nocy tyle co w markecie, a praca dużo przyjemniejsza (można poruchać i czasem mordę komuś obić)
    No mógł to być genetyczny wielkolud idiota.. ale tacy nie wyjeżdżają z "zielonej wyspy".
    Pracowałem trochę w Kanadzie, jako nielegal (bez numerka i konta), zarabiając 10$/h wynajmowałem pokój, utrzymywałem kobietę (jak pracowała dla polki, to nie zobaczyła wypłaty), nigdy głodny nie chodziłem, a co sobota były balety - szeroko :)
  • @wk..ny 18:11:15
    Nie ma Pan racji bo Pan Jan to jednak taki "wielkolud" ze słabą znajomosćią języka angielskiego, którego ktoś nieszczęśliwie zaraził chorobą filipińską. Chwała dla kanadyjskiego urzędu zatrudnienia i tych Włochów, że mieli chęć pomocy temu człowiekowi. Ale ja Pana podziwiam, że mająć $10/godz. mógł Pan opłacić mieszkanie, utrzymać kobietę i jeszcze balować w soboty. A więc cieszę się, że ma Pan tak miłe wspomnienia ze swojej wizyty w Kanadzie. Co do oskarżenia o nepotyzm to widzę, że neon24.pl wspiera "human interest story" ale z komentarzy czytelników wynika, że Polacy mają dla innych mało zrozumienia i litości - może przez zadrość lub złe wychowanie. Włąsnie dlatego dalej będę takie teksty pisał aby walczyć z taką okropną znieczulicą na ludzką niedolę i aby inni też się cieszyli z czyjegoś szczęścia i dobrze życzyli swoim rodakom czy to w Polsce czy też w innych miejscach na świecie.
  • @Stan Tymiński 19:06:41
    W Kandzie byłem ponad 10 lat temu, wychodzi na to, że było inaczej niż teraz., Ile teraz na budowie można zarobić na "czarno"? Ja miałem 500$ tygodniówki. Biorąc pod uwagę, że pochodzę z pokolenia 1500zł netto w Polsce, za które nie można przeżyć ani bawić się, a o rodziny założeniu to nie ma co marzyć :( W Kanadzie jako szeregowy robol miałem prawie 2000$(10h x 5 x 4) miesięcznie, w Polsce gdybym robił to co robiłem dostałbym 2000zł (porównuję Poznań do Toronto).
    Znieczulica? Wskazany Jan pracujący legalnie musiał mieć dużo lepsze stawki: 15-20$/h (tak było kiedyś). Z czasów co byłem w Kanadzie: kasjerka z marketu i magazynier: dwa auta, segment 60-70m2, dwoje dzieci, w Polsce taka rodzina nie może się z powodów ekonomicznych rozmnażać. Autochtoni kanadyjscy: mechanik od wind i schodów ruchomych: 50$/h, auto, związki zawodowe, ubezpieczanie zdrowotne/dentystyczne i prawnik. Człowiek na poziomie intelektualnym polskiego ucznia gimnazjum o średnim IQ, a żyje lepiej niż klasa średnia w Polsce (wyścigi, polowania, hot-tap przy domu itp.itd)

    W Kanadzie poznałem wielu Polaków z długoletnim stażem, wszyscy powiedzieli mi jedno: z dala od polaków! i mieli rację, to najgorszy sort, potrafią pracę obiecać i potem ukraść pieniądze, telefon, a nawet buty. Zauważyłem, że inne nacje trzymają się razem: paki, żydzi, włosi, rosjanie, a polactfo - jeden drugiego utopi w łyżce zupy.

    Mam trochę rodziny w Kanadzie, ale to oni zazdroszczą mojej rodzinie w Polsce,a nie na odwrót. Takie potwierdzenie tego, że w Polsce zostali lepsi, mądrzejsi, bardziej zaradni.

    Pan jesteś oderwany od rzeczywistości.. proszę Sobie to przemyśleć..
  • @Stan Tymiński 19:06:41
    Daję 5*

    Cóż, syty głodnego nie zrozumie. Ma Pan 100% rację.

    Ojciec mój zmarł, kiedy chodziłem do zawodówki. W domu zrobiła się bieda. Cały czas niedojadałem, a często po 3 dni nic nie jadłem.
    Żeby zarobić, to najpierw trzeba mieć siłę. Człowiek wycieńczony nie da rady cały miesiąc pracować o głodzie. W takiej sytuacji człowiek pada na serce, załamuje się, wpada w rozpacz, w depresję.

    To jest okrucieństwo i straszna znieczulica, patrząc po tym co tu niektórzy piszą.

    Pozdrawiam Pana i zachęcam do dalszego pisania podobnych artykułów.
  • @wk..ny 21:23:40
    Minimialna ustawowa płaca w Ontario to CDN $10.25 za godzinę i wielu Kanadyjczyków niestety tak mało zarabia. Z taką płacą nawet jedna osoba nie wyżyje. Szkoda, że ma Pan tak złe mniemanie o Polakach. Znam wielu dobrych Polaków w Kanadzie a tych złych nie znam - chyba się ukrywają. Ostre prawo chroni tu pracowników i nie ma umów śmieciowych. Co do dużych zarobków nie tylko w Polsce ale wszędzie na świecie potrzeba wykształcenia, fachowości, znajomości obcych języków, osobistej kultury, sprytu i wiele determinacji i poświęcenia. To przyciąga szczęście, którego wszyscy pragniemy. Co do Polski to my dobrze wiemy jakie tubylcy mają trudne warunki do życia i stale się dziwimy dlaczego nie chcecie tego zmienić. Ciepieńnictwo nie jest chwalebne ani nie jest dobrym dla nas przykładem. A ci lepsi, mądrzejsi i bardziej zaradni to chyba już wyemigrowali albo się pakują na wyjazd do innych krajów.
  • @Apacz 23:06:52
    byłeś w Kanadzie? ja tam głodnych nie widziałem, a w Polsce tak..
    gówno wiesz i tyle widziałeś..

    Masz chyba duży zapas wazeliny, bo powyższy wpis chyba nadszarpnął żelazne zapasy..
  • @Apacz 23:06:52
    Ja też kiedyś padałem z głodu i to doskonale rozumiem. Jeśli pracownik ma ZL. 1500 na rękę to oszczędza na jedzeniu bo ma wiele innych rzeczy do zaplącenia. Dlatego mądry pracodawca, który płaci tylko tyle powinien mieć stołówkę dla pracowników aby choć raz dziennie zjedli zdrowy i duży posiłek. Taki zwyczaj jest po prostu dobry nie tylko dla pracownika ale przede wszystkim dla pracodawcy. A co do nas dawnych głodomorów to co nas nie zabije to nas wzmocni :) W listopadzie br. uplynie 15 lat codziennego gotowania smacznego i pożywnego obiadu (około 3000) dla moich pracownikow. Z pomocą mojej asystentki zajmuje mi to nie więcej jak 20 minut dziennie.
  • @Stan Tymiński 23:26:19
    Pracując nielegalnie to miałem styczność z marginesem - takie życie..
    Poznałem zwykłych polaków co to na demolition pracują jak ich kto do busa zabierze.. ukrywają się, heheh.. to jest jakbym powiedział że biedy w Polsce nie ma, bo jej nie widzę, pewnie ukrywają się..

    Obnażył Pan dziś swą.. no właśnie.. każdy mądry dopowie sobie..
    Żegnam Pana z wielkim rozczarowaniem..

    P.S.
    pierdolisz Pan..
  • @wk..ny 23:31:06
    "byłeś w Kanadzie? ja tam głodnych nie widziałem, a w Polsce tak.."

    Uwierz mi, mało widziałeć w Kanadzie. Bardzo mało.
  • kodaku
    jako ze merytorycznie prubowales podwazyc to co napisalem wiec ci chcialem zwrucic uwage ze uzylem pojecia cyt,,bodajze haiti,, przyklad ten przytoczyl o ile pamietam noam homski w jednej ze swych ksiazek chodzilo o jakas wyspe na karaibach, na ktorej mieszkancy cieszyli sie obfitoscia natury wynikajaca z dobrego klimatu i dobrych gleb majac poziom zycia wyszy niz w uwczesnej angli Po zamontowaniu przez sluzby rzadu proamerykanskiego , weszly tam banki i korporacje ktore przejely ziemie a ludnosc tubylcza wypchnely na nieurodzajne zbocza gorskie sprowadzajac te dostatnio dotad spolecznosc do biedy cale ukradzione zrecznie ziemie uprawne obsiano jak pisze autor konioczyna i puszczono durze stada rogacizny na amerykanskie befsztyki. Pokazalem tylko proces jaki sie tam toczyl poniewaz identyczny toczy sie obecnie w polsce . Rozumienie swiata to nie czepianie sie nieistotnych szczegolow tylko rozumienie procesow bo zycie to jeden wielki proces nieustannych przemian. Dr jaskowski na wolnych mediach.net zamiescil wazny artykol pt ZULTY TYDZIEN DILEROW SZCZEPIONEK wazna zecza jest pisac o zeczach waznych . szum informacyjny przecietnemu polakowi nie pozwala na selekcje informacji juz teraz po co wiec pisac o jedzeniu dla jana slkoro tyle waznych po stokroc watkow w naszym zyciu dlatego uwazalem ze to kiepski wpis .Do innych wpisow niebede sie ustosunkowy ze wzgledu na ich poziom .. Agatka 1000 ma racje jan mial kaca ale u lich po co poswiecac temu problemowi czas............. czy nie lepiej wzoremdr jaskowskiego pisac o sprawach waznych budujac podstawy do prawdy i normalnosci........
  • @Stan Tymiński 23:38:04
    1. " mądry pracodawca , który płaci TYLKO tyle " - litości !!!
    2. 3000 obiadów dziennie w ciągu 20 minut - ????
  • agatka 1000 niema jak to postep w gotowaniu
    W koncu my zyjemy jakby niebylo na peryferiach rozwinietego swiata dlaczego pan stan z asystentka niemial by tego zrobic w 20 minut. Wyobrazam sobie jak pan stan tyminski gotuje te 3000 obiadow w 20 minut. Wyglada to mniej wiecej tak , widzialem na amerykanskich filmach w malej skali. z magazynu przywozi sie duze pakai gotowych produktow w kturych sa porcje obiadowe stawia na tasmie i paczka po paczce przechyodzi toto przez taka gigantyczna mikrofalowke czs przejscia jednej paki jest pare sekund potem pacjenci w locie chwytaja gotowe paczuszki i po sprawie. Wlasnie gotujem barszcz niestety gotuje sie juz ponad godzine a jeszcze nie koniec coz jestem malo tehnologicznie nowoczesny....... w koncu to polska

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031